czyli to co w matce siedzi
RSS
niedziela, 24 pa寮ziernika 2010
*

Dla przeciwwagi obraz Wojtka.
Czas z Wojtkiem jest powolny.
Uk豉dam dzie celowo w ten spos鏏, aby nale篡cie wycelebrowa nasze sam na sam. Kiedy Wojtek przed po逝dniem zasypia, nabieram pr璠ko軼i ponadd德i瘯owej, aby po jego pobudce wyhamowa i da mu te kilka chwil, kt鏎e mu si nale膨, zanim reszta towarzystwa wr鏂i do domu.

Czas Wojtka, kiedy ju przestaj goni z wywieszonym j瞛ykiem, jest niespieszny i leniwy.
A Wojtek jest wtedy jak plaster na zadrapania.



Z wybiciem si鏚mego miesi帷a zacz掖 raczkowa, ale nie przesadza z nadmiern ruchliwo軼i. Wystarczy mu podej軼ie do pierwszego z brzegu mebla, 瞠by 獞iczy podnoszenie si do pionu na kolanach. Interesuj go stacjonarne zaj璚ia. Takie jak przegl康anie drewna kominkowego, zjadanie okruch闚 z pod這gi, albo por闚nywanie j瞛ykiem faktury miot造 i mopa. Jest te 鈍ietnym zmywarkowym - gdy tylko zmywarka si otwiera, czworakuje czym pr璠zej w jej stron, wspiera si o drzwiczki i obserwuje ka盥y ruch taty przy urz康zeniu.

Pytany, jak umie ta鎍zy, wykonuje ruch korpusem. Pytany, jak umie 酥iewa, wydaje d德i瘯.
妃ieje si w g這s, kiedy w鈔鏚 grupy dzieci w szkole rozpozna swojego Grzesia. Jego kr瘼e cia趾o dr篡 z ekscytacji, gdy Grze zbiega do niego po szkolnych schodach.



Wojtek jest dla mnie jak nierozmieszany syrop karmelowy na dnie caramel macchiato.
Starsi, naznaczeni swoimi humorami, nierzadko zbuntowani, daj wyst瘼y rozgor帷zkowanych emocji. Niemal codziennie moj g這w rozsadza jaki wychowawczy dylemat.
Z Wojtkiem wszystko jest jeszcze takie proste. Nieskomplikowany, z potrzebami nie wi瘯szymi ni codzienna porcja mleka i odrobina wyg逝p闚, daje odpocz望 od my郵enia. Jeszcze.




22:07, fajerwerka_1
Link Komentarze (16) »
鈔oda, 13 pa寮ziernika 2010
...
Jak to jest, 瞠 chocia nie chodz do pracy, ca造 czas 篡j w po酥iechu? Nie odpoczywam w ci庵u dnia, nie robi sobie przerw na kaw, nie jestem powolna, nauczy豉m si biegiem sprz徠a, plotkuj帷 przez telefon wk豉dam pranie do pralki, pilnuj帷 Wojtka w wannie przecieram umywalk, siadam bez ruchu tylko podczas karmienia piersi i czytania dzieciom ksi捫ek, na odpoczynek pozwalam sobie p騧nym wieczorem, kiedy moja wydajno嗆 ju spada, pracuj tylko raz - dwa razy w tygodniu, dorywczo i bardzo kr鏒ko, a mimo to moim ci庵造m towarzyszem jest po酥iech.

Dlaczego?
Wci捫 mam z陰 organizacj?

Na Jagody przyj璚ie urodzinowe mieli鄉y wyj嗆 z domu o 10.20 Wstali鄉y o 8. Ojciec dzieci le瘸 z gor帷zk, wi璚 tym razem upiek豉 mu si w徠pliwa przyjemno嗆 zbierania i poganiania towarzystwa.
Mia豉m jedynie da dzieciom 郾iadanie, zje嗆, posprz徠a po 郾iadaniu, ubra si, wyprasowa ch這pakom koszule i Jagodzie sukienk, ubra Wojtka, przypilnowa ubierania si starszak闚, umy wszystkim z瑿y, uczesa, spakowa napoje, tort i wojtkowe pieluchy, nakarmi go, przewin望 i ... tyle. Niewiele, zwyczajne czynno軼i przed wyj軼iem. A mimo to ostatnie dziesi耩 minut by這 szale雟twem. Nerwowym bieganiem. Wojtek p豉cze, musi ju zasn望. Jagoda p豉cze, bo jej si udziela. Grze p豉cze,瞠 nie wie, gdzie wczoraj 軼i庵n掖 kurtk. Spali nam si urodzinowy popcorn w mikrofali. Nie mog znale潭 jednej czapki, jednego buta i telefonu.

Wtedy z sypialni wychodzi Pawe, rzuca okiem na sytuacj, na mnie biegaj帷 w amoku i zadaje spokojne pytanie:
- A dlaczego nie zacz瘭i軼ie si zbiera wcze郾iej? Trzeba si by這 zacz望 zbiera zaraz jak wstali軼ie.

A jak niby zrobili鄉y?

Nerwowe bieganie to normalne sceny u nas.

Przesta豉m si malowa przed wyj軼iem, co jest dla mnie symbolicznym upadkiem mojej kobieco軼i.
Kiedy jest mi z tym 幢e, maluj si przed samochodowym lusterkiem na czerwonym.

Kiedy przyjaci馧ka zapyta豉 mnie, jaka jest realna r騜nica pomi璠zy dw鎩k, a tr鎩k dzieci. Bo chce wiedzie przed podj璚iem decyzji.
G堯wn r騜nic jest to, 瞠 musia豉m znacznie w 篡ciu przyspieszy.
Ka盥y ruch mojego cia豉 musi by dwa razy szybszy, 瞠by ci庵le nadrabia straty czasowe, zaleg這軼i, wieczne sp騧nienia. A Wojtek nie jest absorbuj帷y. Co by by這, gdyby by?

I t瘰kni za ka盥ym z moich dzieci w formie pojedynczej. Za czasem z ka盥ym z nich bez przeszkadzajek.
I bez po酥iechu.

11:53, fajerwerka_1
Link Komentarze (32) »
niedziela, 03 pa寮ziernika 2010
Dzi
Jagody urodziny.



Sprzed trzech lat pami皻am to, 瞠 by豉 kr鏂iutka. Wszystkie najmniejsze ubrania, kt鏎e mia豉m przygotowane, by造 na ni za du瞠.
Ma豉 dziewczynka z wielkimi potrzebami. Krzycz帷a o blisko嗆 ka盥 swoj strun g這sow.
Z p騧niejszych miesi璚y pami皻am to, 瞠 bardzo szybko zacz窸a rozr騜nia obcych od swoich, trzymaj帷 wszystkich, poza bliskimi, na dystans. Nie darzy豉 te sympati ponurych pomieszcze, ciemnych mebli i niedo鈍ietlonych k徠闚, dlatego niekt鏎e rodzinne wizyty przez wiele miesi璚y odbywa豉 wy陰cznie w chu軼ie.



A potem nagle nabra豉 pewno軼i swojej pozycji i uros豉 w niej pot篹na odwaga, kt鏎a teraz jest jej cech charakterystyczn.

Kto bliski powiedzia, 瞠 bardzo pasuje do niej imi Jagoda, kt鏎e w formie podstawowej nie jest zdrobnieniem. Podobnie jak spodnie moro w po陰czeniu z koralami na szyi. Podobno to jest ca豉 Jagoda. Harda, ale te dziewcz璚a.

Moja cudna.
Jestem w niej nieprawdopodobnie zakochana.



22:42, fajerwerka_1
Link Komentarze (22) »