czyli to co w matce siedzi
RSS
wtorek, 24 sierpnia 2010
Dom.


Tego lata stajemy si domatorami. Nie ci庵nie nas do dusznego miasta, maleje nam potrzeba uciekania z dnia codziennego.

Odkrywam swoj now mi這嗆. M鎩 dom. Cieszy mieszkanie w nim, dekorowanie, otwieranie go dla ludzi.

M鎩 dom pomaga mi. Dzi瘯i niemu nie musz pakowa plecaka ciuch闚 i prowiantu, aby wypu軼i dzieci na traw, wystarczy otworzy drzwi. Dzi瘯i niemu nie musz irytowa si na rozgrzebany obiad przed kilkugodzinn wypraw do parku, w ogrodzie mo瞠my je嗆 na raty. Odpada jedno z napi耩.


Tego lata wiele si przytulamy, czytamy, snujemy opowie軼i. Starszakom wzros造 potrzeby, odk康 jest Wojtek, ka盥e potrzebuje mocniejszego potwierdzenia swojej starej pozycji w rodzinie. Dlatego najlepszym zaj璚iem dnia jest przywieranie do mamy i tkwienie.

Ale te bywamy zm璚zeni t intensywno軼i. ζtwo jest by fajn mam, kiedy ma si wi瘯szo嗆 swoich dzieci przez kilka godzin dziennie w 興obku i przedszkolu, a pozostaje si z najm這dszym w domu. Kiedy dzieci przebywaj ca造 dzie na miejscu, kiedy trzeba ich nakarmi, zagoni pi耩 razy cz窷ciej do sprz徠ania, roz豉dowa kilkana軼ie razy cz窷ciej energi i roztrz御n望 dwa razy wi璚ej konflikt闚, wtedy ma si du穎 wi璚ej sobie do zarzucenia.

Dom pomaga nam rozej嗆 si po k徠ach i nie depta sobie po pi皻ach,, kiedy pilnie tego potrzebujemy.

Dobrze, 瞠 decyzji o domu nie zostawili鄉y na stare lata.

Gdyby nie dom, nie by這by Wojtka.


22:27, fajerwerka_1
Link Komentarze (13) »
czwartek, 19 sierpnia 2010
Grzesio niezale積ieje. Gania sam do s御iad闚 dwie uliczki dalej, gdzie pr篹nie dzia豉 w paczce podobnych sobie, wraca, kiedy go g堯d zmusi i tylko od czasu do czasu anonsuje, 瞠 zmieni miejsce przebywania z ogrodu jednych s御iad闚 na ogr鏚 innych. Marzy豉m zawsze o takim dzieci雟twie dla niego, o paczce, o uliczno - ogrodowych wakacjach i wieczorach pe軟ych gonitwy i wyg逝p闚. Uda這 si. Po to by豉 wyprowadzka z Krakowa, po to by ten dom.

Mo瞠 poczyni swoje pierwsze oszcz璠no軼i, poniewa otrzymuje ka盥ego dnia 1 z kieszonkowego. Byli鄉y pewni, 瞠 b璠zie rozwala kas na lizaki, ale ku naszemu zdumieniu kupuje sobie gazetki w wiejskim sklepie, takie w kt鏎ych bywaj kr鏒kie komiksy, 豉twe do czytania.

Odst徙i豉m mu sw鎩 stary aparat fotograficzny, czyni帷 tym najlepszy prezent ostatnich miesi璚y. Dosta te sw鎩 pierwszy zegarek od babci.
- Mam ju aparat, zegarek, jeszcze tylko brakuje mi kom鏎ki i by豚ym prawie jak doros造.

Bycie prawie jak doros造 nie przeszkadza mu w tym, aby wieczorem przychodzi do mnie i prosi o zaczarowanie mu jego oczu, aby przed snem nie wyobra瘸 sobie potwor闚 czaj帷ych si w k帷ie pokoju.

Synu. Jeden z najwspanialszych.




10:09, fajerwerka_1
Link Komentarze (6) »
niedziela, 15 sierpnia 2010

Tego lata jeste鄉y du穎 razem. Dzieci niemal ca造 dzie ze mn i by這by o czym pisa, ale przy takiej intensywno軼i czas wolny staje si drogocennym kruszcem, dlatego z racji jego niedobor闚 wszystkiego opisa nie zdo豉m. Podejm pr鏏y zakronikowania tego, co wydaje si mie znaczenie dla mnie jako matki.

U Wojtka troch nowo軼i. W陰czy opcj pe透ania i bujania si na czworaka. Jest wyro郾i皻y i mi瘯ki jak poduszka. Najcz窷ciej widz go z gapiowatym u鄉iechem na twarzy, jakby nieustannie by zachwycony 鈍iatem.




- Wojtu, ty powiniene nazywa si Wojciech Pogoda. - zagaduje ojciec.
- Ta-ta-ta-ta-ta. - odpowiada syn rezolutnie.



Nie mog po鈍i璚i ch這pcu takiej uwagi, jak dostawali jego brat i siostra, mniej si z nim bawi, mniej organizuj mu czas, ale zamiast tego mam go ci庵le przy sobie. Przytulany, 篡je 篡ciem rodziny, cichy obserwator z mojego biodra, z r彗, z chusty, z pod這gi obok nas. Prawie si nie rozstajemy. Wygl康a na najszcz窷liwszego z rodziny.



Na g這wie pojawi mu si puch, bia造 jak babie lato. Jego oczy maj kolor jeziora przed burz.
Uwielbiam zapach mleka z jego ust.



22:49, fajerwerka_1
Link Komentarze (11) »
pi徠ek, 13 sierpnia 2010
Wracam.

Kilkana軼ie razy zaczyna豉m pisa i na wysoko軼i trzeciego zdania palce mi si zacina造, a przy pi徠ym zdaniu s造sza豉m huk spadaj帷ej motywacji. Zwyczajne bol帷zki blogowicza -
chcia這by si napisa wi璚ej, ale jest si zapl徠anym w pu豉pk zbyt du瞠j publiczno軼i, chcia這by si podzieli tym, co g喚boko, ale nie ka盥y, kto zagl康a to przyjaciel.

Ka盥y blogger przez to przechodzi.

Dodatkowo zawstydzaj帷a mnie tabliczka wychowawczego guru, kt鏎a mi si psim sw璠em dosta豉, a wcale nie nale篡, kr瘼uje mnie tak, 瞠 s這wa staj ko趾iem.

Ale postanawiam przewalczy sucho嗆 w gardle. Z ma貫go Grzesia i ma貫j Jagody mam g堯wnie to, co zosta這 na blogu. By這by mi strasznie 瘸l, gdyby z ma貫go Wojtka nie zosta這 mi nic. Setki chwil uciek這by w niebyt, gdybym ich nie zapisa豉, bo moja pami耩 jest bardzo p造tka i okrutnie zawodna. Wracam wi璚.

10:29, fajerwerka_1
Link Komentarze (24) »