czyli to co w matce siedzi
RSS
pi徠ek, 31 lipca 2009
Dzisiaj

Widzieli鄉y si z trzecim b帳lem. Podczas podgl康ania kopa n騜kami i dotyka r瘯 twarzy.Pierwsze wra瞠niejest zaskoczeniem,瞠 tak bardzo si rusza, bez ustanku wymachuje stopami, co za ruchliwiec, pomy郵eli鄉y. Dopiero po wyj軼iu przypomnieli鄉y sobie,瞠 bywali i tacy, co to macic chcieli w tym wieku roznie嗆.Trzeci sobie tylko le瘸 w jednym miejscu i macha nogami, a Jagoda, podpatrywana na tym samym etapie, fika豉 kozio趾i, p造wa豉 w g鏎 i w d馧, zmienia豉 pozycj dobre trzy razy podczas jednej wizyty.

- I zosta這 jejto dodzisiaj. - stwierdzi ojciec dzieci.

Usg to dla mnie wci捫 szok stulecia. Cho to ju trzeci raz, nadal nie mog uwierzy, 瞠 widz 7 centymetr闚 dziecka z takimi szczeg馧ami jak r璚e, nogi, nos i serce z ka盥 jego komor. I ten po酥iech techniki - jeszcze siedem lat temu przy pierwszej ci捫y powiedziano mi, 瞠 do 12 tygodnia nie ma co w陰cza usg, bo nie zobaczymy nic wi璚ej ni niewyra幡 kropk. Atym razem,trzy tygodnie po zrobieniu testuci捫owego, widzia豉m g這wonoga z czterema ruchliwymi wypustkami i serce wal帷e jak dzwon. Gdybym wtedy, w 2002 znalaz豉 takie usg, jak dzi, wiedzia豉bym wiele tygodni wcze郾iej, 瞠 nic z tamtej ci捫y nie b璠zie. Ale czasy by造 inne.

Widoki z dzisiejszego dnia mieli鄉y pi瘯ne, 透a jedna czy dwie pop造n窸y. A jednakdenerwuj si przy takich rzeczachjak nieszcz窷cie. 疾 dowiemy si jaki zachmurzonych wie軼i.疾 to, coidziemy ogl康a, nie b璠zie r騜owe. I 瞠 zamek z piasku, kt鏎y mamy zbudowany,sypnie si przy jednym podmuchu wiatru.

- Ty te si denerwujesz? - rzuci豉m do Paw豉 kilka dni wcze郾iej, znaj帷 faceta ju od trzynastu lat.

- Te. Za dobrze by這 do tej pory. Co si w ko鎍u pewnie skisi.Jak d逝go mo瞠 by dobrze?

I niech te jegokilka s堯w b璠zie zwi瞛陰 kwintesencjmoich my郵iprzed takimi momentami jak usg w ci捫y. Fajne i wzruszaj帷e, ale dla ci捫owych l瘯liwc闚 jak ja, niespokojne i rozgor帷zkowane. Dobrze, 瞠 widok dziecka wszystko p騧niej rekompensuje.

Bo na szcz窷cie na razie nasz zamek dalej si trzyma.

13:05, fajerwerka_1
Link Komentarze (19) »
sobota, 18 lipca 2009
Jagodowe s堯wka.

Kolano Jagody dozna這 upadku i zbroczy這 krwi.

Jagoda podnios豉 si z ulicy iprzygl康aj帷 si miejscuna sk鏎ze, gdzie pojawi豉 si krew, stwierdzi豉 entuzjastycznie:

- O! mi瘰ko!

* * *

- Jagoda, chod,jedziemy po Grzesia do przedszkola.
- Nie mam ciasu dzi. - odpowiada pos瘼nie i ci篹ko wzdycha.

* * *

Droga z przedszkola do domu. Korek.Upa, klimatyzacja ledwo wyrabia. Grze j璚zy o zimn wod z lodem, kt鏎ej oczywi軼ie w samochodzie nie posiadamy.

- Dzie, nie malud! - upomina go siostra.

* * *

O poranku:

- Jagoda, dasz mi buziaka?

- Nie.

- Ja ci dam, mamo! Ja! Ja! - wyrywa si Grze i obdarowuje mnie poca逝nkiem.

Kilka godzin p騧niej:

- Jagoda, dasz mi buziaka?

- Nie. Dzie ci ju da dzi.

I nie da豉. Uparciuch.

* * *

Jagoda chce wyk徙a now lalk, kt鏎 w豉郾ie dosta豉.

- Ale ta lalka nie mo瞠 si k徙a, bo zmocz si jej we軟iane w這sy. - t逝macz.

- Tak. - zgadza si Jagoda. - Zmoci siw這sy lale熥i.I cycki.

I nie jest to s這wo, kt鏎ego nauczy豉 si w domu. Ciekawe, co przyniesie z zewn徠rz w nastepnej kolejno軼i.

00:19, fajerwerka_1
Link Komentarze (12) »
wtorek, 14 lipca 2009
*

Gdy 瞠gnam si z Grzegorzem przed jego za郾i璚iem, robimy cowieczorne podsumowanie dnia.
- Podoba這 mi si dzisiaj, 瞠 by貫 taki mi造 dla naszych go軼i. I 瞠 wzi掖e ma陰 Dominik i Jagod i je zabawia貫, a my mogli鄉y porozmawia spokojnie z jej rodzicami.

Nie sk徙i mu s堯w. Te dzia豉j na niego szczeg鏊nie,
sypi wi璚 nimi jak z r瘯awa. Mam jak w banku, 瞠 nast瘼nym razem zrobi to samo. To taki nasz ma造 spos鏏 na niego.

- One si tak cieszy造, jak ta鎍zy貫 z nimi "Ma這 nas do pieczenia chleba", by造 zachwycone, widzia貫 to? I nie by這 瘸dnych spi耩 mi璠zy wami przez ca貫 popo逝dnie. Byli軼ie oboje z Jagod bardzo mili dla Dominiki.

Zaskoczenie rozdziawia jego usta.

- Tak? A ja my郵a貫m, 瞠 by貫m niegrzeczny.
- Dlaczego tak my郵a貫?
- Bo przecie zdenerwowa豉 si na mnie, jak straszy貫m Dominik, 瞠 jestem duchem, a ona nie wiedzia豉, 瞠 to zabawa i p豉ka豉 i ucieka豉 przede mn.

- No tak, ale to by這 tylko przez chwil, a potem ju by這 w porz康ku. Przecie nie by貫 niegrzeczny ca貫 popo逝dnie.

- No, tak.
Chwila na galop my郵i. Jego p豉t czo這wy przetwarza to, co dosta.
- To ja my郵a貫m, 瞠 by貫m niegrzeczny. Czyli jednak nie by貫m tak bardzo. - konstatuje.

Z ca貫go popo逝dnia zapami皻a tylko jeden incydent. Ten, po kt鏎ym zosta zbesztany. Jakby ca貫j reszty nie by這.

- Nie by貫 niegrzeczny, kochanie.
Ulga rozlu幡ia jego twarz.

Po wyj軼iu z pokoju wbijam sobie m這tkiem do g這wy, wi捫 supe na m霩gu i drukuj wersalami - zawsze obgada z nim dzie. Nie zapomina. Nie odk豉da. Nie olewa.

Bo nast瘼nego tygodnia, gdy mamy innych go軼i, ch這pak organizuje zabaw m這dszej od siebie Gabrysi. Jest jak opiekun. Jej mama sowicie go chwali. S這wa, kt鏎ymi go obsypa豉m tamtego wieczora, dzia豉j.

A ja od jutra zaczynam rytua podsumowania dnia z Jagod. Na bank.

23:55, fajerwerka_1
Link Komentarze (5) »
poniedzia貫k, 06 lipca 2009
:)))

Na w豉snej trawie, we w豉snym cieniu znosi si ostre s這鎍e zupe軟ie inaczej, ni w mie軼ie.
Dzieci niemal ca造 dzie na zewn徠rz. Dosta造 zje盥瘸lni i niewielki basen, jest te troch piasku i du穎 koc闚 do le瞠nia.
Dali鄉y im tym ogr鏚kiem mas rado軼i. A chce si na nich patrze.
Cho czasem pod koniec dnia bywamy ju zm璚zeni tym gwarem i ci庵造m piskiem ze szcz窷cia.

Jest dobrze teraz.

I jeszcze ta my郵....

Ta my郵, 瞠 w lutym nie b璠zie ich ju tylko dwoje. W lutym zrobi si z nich trzyosobowa gromada.

I dom b璠zie wtedy t皻ni tak, jak sobie tego jeszcze nie potrafimy wyobrazi. A my staniemy si chyba naprawd du膨 rodzin. Pi璚ioosobow.

W豉軼iwie ju jeste鄉y. Bo trudno pomin望 my郵ami tego malca, kt鏎y od siedmiu tygodni daje mi porz康nie zna o sobie.

Ale niech daje. Wiem wtedy przynajmniej, 瞠 dziecko jest i ma si dobrze.

18:45, fajerwerka_1
Link Komentarze (132) »
鈔oda, 01 lipca 2009
Jagoda rz康zi.

Rz康zi bratem, ustawia, upomina, pokrzykuje. Wpada w jego zabawki i nie zwa瘸j帷 na og鏊n etykiet wsp馧篡cia, zabiera to, co uwa瘸 za warte swojej uwagi.


- Ja sce mie to, ja, ja, ja!!!

- Nie jolno, Dziesiu! (nie wolno, Grzesiu!) Tak nie j鏏, Dziesiu! Nie jolno tak jobi!
- Nie juszaj mnie!(nie ruszaj mnie!) Nie jolno mnie jusza!(nie wolno mnie rusza!)Tu mogesz da buzi tylko. - nadstawia policzek.


- Jedz to, Dziesiu! Tejaz jedz! - pilnuje.

- To moje, moje, mojeeeee! - s造cha z najwi瘯sz cz瘰totliwo軼i.

Ostatnio kilka os鏏 z zewn徠rz, patrz帷 na ni, stwierdzi這, 瞠 Jagoda ma w sobie co z 這buza. To chyba taka dziewczynka "wybij okno", prawda? - us造sza豉m.Wyro郾ie z niej kiedywytrykus, zobaczycie.Kto powiedzia, 瞠 ma wygl康, jakby wci捫 chcia豉 co zmalowa. Herszt-baba i urwisiara - padaj okre郵enia.Mo瞠 dlatego, 瞠 z tymi swoimi potarganymi, owczymi w這sami i b造skiem ww璕lowych oczachwsz璠zie w豉zi, krzyczy przy byle okazji, rz康zi bratem, a jejg這s jest dono郾y, lekko skrzekliwy i cz瘰to zachrypni皻y, jakby przepi豉 w swoim 篡ciu morze whisky.Mo瞠 takie wra瞠nie st康, 瞠 za nic nie daje si uczesa i jej nieug豉dzone w這sy nadaj jejwygl康owi charakteru... jakby to okre郵i... huncwota.

GdyGrzegorzwspina si na strom skarp, gdy wbiega p璠emod do逝 na zje盥瘸lnii gdy w豉zi do plastikowego domku oknem, zamiast drzwiami, ona natychmiast robi to samo, bez cienial瘯u.Nurkuje w wannie i piszczy z rado軼i, gdy pryska si jej po twarzy wod, cho jej brat potrzebowa czterech lat, 瞠by si z tak zabaw oswoi.

Dla mnie jest sam s這dycz. Jejpulchne oblicze,niewielki wzrost, spr篹ynki za uszami iniezamykaj帷e si ustadaj mi obraz anielskiego stworzenia. ㄆdz si, 瞠 ka盥a mama patrzy podobnie na swoje dzieckoi 瞠 nie odstaj za bardzo od normy w zachwycie.

Podczas rozmowy omarzeniachGrze wyzna mi, 瞠 marzy, aby Jag鏚ka sta豉 si ju du瘸, 瞠by wyros豉 w ko鎍u z p豉kania i 瞠bywi璚ej na niego nie krzycza豉.Ale niech na zawsze ma takie mi璚iutkie cia趾o jak teraz! - dodaje przezornie.

"疾by wi璚ej na niego nie krzycza豉". Zabawne, doprawdy. My郵a豚y kto, 瞠 jest takim wra磧iwym biedakiem, zaszczutym przez dwudziestomiesi璚zn siostr. W rzeczywisto軼i nie pozostaje jej d逝積y - aby wygra odrobin przewagi, musztruje j, wychowuje, pilnuje zasad i norm, kt鏎ych ona powinna przestrzega, a gdy tylko z豉pie j na przekroczeniu ich, natychmiast z lubo軼i przesadnieinterweniuje.Udziela jej burylub - comnienajbardziej dra積i- biegnie do mnie z j瞛ykiem.

Ale oboje lubi by ze sob. Nie potrafi siedzie ka盥e w swoim pokoju, cho interesuj ich zupe軟ie inne sprawy, cho maj konflikty, co przyci庵a ich do siebie i niepotrafi si rozdzieli.

* * *

- Musimy znowu ograniczy Jagodzie mleko. Jak tylko pozwalam jej pi wi璚ej, od razu ma fataln sk鏎. Zobacz, jakie ma alergiczne policzki. - rozmawiam zPaw貫m.
Grze rzuca okiem w kierunku siostry.
- Ale jak ona ma te alergiczne policzki, to wygl康a w nich tak s這dziusio. Niech ma takie,prosz.


01:02, fajerwerka_1
Link Komentarze (6) »