czyli to co w matce siedzi
RSS
niedziela, 27 czerwca 2010

- Lubi ci, mamusiu. - wyznaje Jagoda.
- Ja te ciebie lubi. - u鄉iecham si do niej.
- I lubi te tatusia Pawe豉 i Grzesia i Wojtusia. - wylicza powoli.
Na moment zastyga, wertuj帷 w swojej g這wie.
- Wojtusia nie lubi. - poprawia si po chwili namys逝.
- Aha. - staram si, 瞠by m鎩 g這s by ca趾iem zwyczajny.

Trudno jest zmusza do mi這軼i, wi璚 co tu wi璚ej gada.


- Ale polubi go jak uro郾ie! - zapewnia za chwil, jakby chcia豉 mnie pocieszy, zeskakuj帷 jednocze郾ie z krzes豉 i wiruj帷 beztrosko po kuchni.


Wiem, 瞠 go nie lubi. Widz.

Jagoda zapewnia, 瞠 polubi brata, gdy uro郾ie, bo cz瘰to s逝cha, jak m闚i do Wojtka. Opowiadam mu, 瞠 to jest jego siostra, fantastyczna dziewczynka, z kt鏎 b璠zie si 鈍ietnie bawi, gdy troch podro郾ie.

Przyjaci馧ka opowiada mi przy kawie o swoich dzieciach, kt鏎e maj t sam r騜nic wieku, co Jagoda i Wojtek. Opowiada o rosn帷ym przywi您aniu, o szale雟twie, o padaniu sobie w obj璚ia, rado軼i co rano na sw鎩 widok, o sztamie. S逝cham i wiem dok豉dnie, czego chcia豉m, my郵帷 o trzecim dziecku.

Osi庵n sw鎩 spok鎩 dopiero wtedy, gdy Jagoda kiedy polubi Wojtka.
Ale wiem, 瞠 to jeszcze potrwa.


00:23, fajerwerka_1
Link Komentarze (19) »
czwartek, 10 czerwca 2010
Po wrz帷ym dniu bior Wojtka pod prysznic.
Uwielbia. Dr篡 z ekscytacji, kiedy pierwsze krople sp造waj mu po ciemi帷zku.
Odwracam jego twarz w kierunku strumienia. Na widok wody otwiera usta i wystawia j瞛yk. Nie uda這 mi si nauczy go pi z butelki - gryzie smoczek, nie wypija ani 造ka. Pod prysznicem ch貫pcze wod. Budzi si w nim stary, pradawny odruch picia tego, co daje ziemia.

Przytulam go do siebie i pozwalam sp造wa wodzie po jego plecach. ζpie mnie za szyj, zaciska palce na mojej sk鏎ze, jakby nie chcia mnie wypu軼i, wsysa si w moje mokre rami. Jego oczy robi si szerokie i nieruchome. Zastyga tak uczepiony mojego cia豉,by mo瞠 koncentruje sina przyjemno軼i wody uderzaj帷ej w kark, albo na przyjemno軼i cia豉 przyklejonego do cia豉.
Nie umiem tego przerwa. Stoimy tak kilkana軼ie minut. Czuj wyrzut tajemniczych substancji do m霩gu, kt鏎e daj wra瞠nie zalkoholizowania.

P豉cze, kiedy odk豉dam go na suchy r璚znik. Nie dziwi mu si, ja te czuj zimn dziur na brzuchu po odklejeniu jegocia豉.

Jeszcze si nie ubieramy. Przystawiam go do piersi. Patrzy na moj twarz i u鄉iecha si, nie wypuszczaj帷 sutkaspomi璠zy dzi御e.
Nie ma nic poza nami.
10:42, fajerwerka_1
Link Komentarze (21) »