czyli to co w matce siedzi
RSS
niedziela, 21 czerwca 2009
Lato.
















22:01, fajerwerka_1
Link Komentarze (24) »
poniedzia貫k, 15 czerwca 2009
Pokr鏒ce.

Jeste鄉y.

Pokryzysie z powodu nigdy niesfinalizowanego wyka鎍zania domu, po wycie鎍zaj帷ej nas do cna przeprowadzce, po zw徠pieniu i utracie wiary we w豉sne si造 wpadli鄉y nagle w spok鎩 篡cia domowo ogrodowego, kt鏎y wynagrodzi nam wszystkie do趾i, przez jakie si陰 rzeczy musieli鄉y przej嗆.

Niemam ochoty wyje盥瘸 zdomu do miasta.Warto by這 to wszystko, ten ca造 wysi貫k, warto by這.

Dzieci jak zwykle serwuj nam mieszank s這dyczy z kwaskowato軼i.

Grzegorz jako mikstura energiiz refleksj,dobrego nastroju z za豉maniem humoru, daje popisy swoich nastroj闚.

- Dzisiaj jest dla mnie taki szcz窷liwy dzie! Najpierw wystawa robot闚, potem lody, a teraz idziemy jeszcze do kina na Muminki. To dla mnie naprawd super szcz窷liwy dzie!

To nieprawdopodobne - z jednej strony tak niewiele wystarczy temu pi璚iolatkowi, aby si rozszlocha z zupe軟ie b豉hego powodu i lamentowa nad sob przez nast瘼ne p馧 godziny, ale jednocze郾ie tak niewiele potrzeba, aby wprawi go w uczucie bezgranicznej rado軼i.

* * *
- Mamo, za ile zacznie si film?
- Za sze嗆 minut.
- To zd捫ymy?
- Nie wiem, Grze, nie wiem. - nerwowo 軼iskam kierownic. - Mo瞠 si uda,o ilenie z豉pie nas gdzie czerwone 鈍iat這.
- Jak si nie sp騧nimy, to z rado軼i poca逝j sam siebie.

Ca造 Grzegorz.

*

Jagoda roz鈍iergotana ca造mi zdaniami ludzkiej mowy,z dnia na dzie coraz d逝窺zymi, raczy nas fontann nowych s堯w.

Jest zapisana do przedszkola od wrze郾ia 2010. Do tego czasu g這wi si nad opiekunk, 豉mane przez prywatny 興obek (do pa雟twowego ju si nie dostanie), przynajmniej na trzy, cztery godziny dziennie. Przyjdzie dla mnie taka pora, 瞠 b璠 tegopotrzebowa.I nie ustaj w g這wieniu si, wci捫 nie wiem, co lepsze. Kontakt z dzie熤i, ale te choroby, kryzys adaptacyjny i bunt dwulatka roz豉dowywany po powrocie do domu, czy niania na miejscu, tylko dla niej, du穎 zabawy indywidualnej, ale te brak przebywania w grupie. Nie wiem.

*

Jagody odstawiona od piersi.Bardzo stopniowo i niegwa速ownie. Przedwczoraj ostatnie wieczorne karmienie, kr鏒kie ju, niemal jednominutowe. Nie prze篡wa豉m, cho wydawa這 si, 瞠 b璠. Po prawdzie ju bardzo tego chcia豉m, ju nadszed m鎩 czas. Dla Jagodytrudna by豉 tajedna noc przed trzema tygodniami, gdy odm闚i豉mnocnego ssaniai musz przyzna, by這 ci篹ko. P豉ka造鄉y. Nie bardzo d逝go, nie tragicznie, po kilkana軼ie minut mniej wi璚ej co godzin odtrzeciej do rana. Nie bardzo d逝go,ale niezmiernie 瘸這郾ie. Serce mi p瘯a這. Gdyby nast瘼nej nocy by這 to samo, z豉ma豉bym si i odda豉bym jej t cz窷 siebie z powrotem. Ale nast瘼nej nocy nast徙i prze這m, prosi豉 ju tylko o wzi璚ie na r璚e, o pog豉skanie po plecach. Poza tym ca貫 odstawianie posz這 lekko.

Niestety pobudki przybra造 na sile - zjednejgdy karmi豉m,- na obecnie cztery nad ranem.

Karmienie to by czas, kt鏎y zostanie we mnie na zawsze i cho ona ju wkr鏒ce zapomni o tym zupe軟ie, ja wiem,瞠 da造鄉y sobie nawzajem co absolutnie magicznego.Dzi瘯i, c鏎eczko za moc wzrusze.

23:36, fajerwerka_1
Link Komentarze (16) »