czyli to co w matce siedzi
RSS
niedziela, 28 marca 2010
Jednego dnia obrysowujemy siebie na wielkich arkuszach papieru, nast瘼nego dnia pionowo malujemy plakaty w rozmiarze makro i bazgrzemy farbami po cia豉ch, kolejnego dnia ciuciubabka i pantomima ze zgadywaniem.

Uff, co za ulga. W ko鎍u udaje mi si raz na dzie wymy郵i i co najbardziej karko這mne, zrealizowa od pocz徠ku do ko鎍a przynajmniej jedn wsp鏊n zabaw, w kt鏎ej nikt z nikim nie rywalizuje o moj uwag, nikt nikomu nie przeszkadza, nikt na nikogo nad御any nie skar篡, a ja nie musz powtarza "poczekaj" i "nie teraz". Uff, jeden wyrzut sumienia uciszony.

Udaje mi si dzi瘯i chu軼ie. Oraz dzi瘯i temu, 瞠 zmieniam taktyk i obieram strategi minimalistycznych cel闚. Poza podstaw programow, czyli wydawaniem jedzenia, powierzchniowym sprz徠aniem, praniem, przywo瞠niem i wietrzeniem dzieci, codziennie robi w ca這軼i jedn nadprogramow czynno嗆. Jedn, zamiast pi璚iu zacz皻ych, pi皻rz帷ych si i tworz帷ych moje koszmarne never ending story. I tak wczoraj uda這 mi si przyszy 豉ty na dziurawe spodnie, przedwczoraj wyczy軼i豉m ka盥ego b這tno - upiaszczonego buta, jaki by na stanie, a dzi wyszorowa豉m klatk 鈍inkom morskim.
Ustalam z wewn皻rzn weronik - je瞠li uda ci si doko鎍zy jedn czynno嗆, to jeste master. I w ten spos鏏 trzymam r闚nowag.

Dlatego czas mi bardziej sprzyja. A w konsekwencji dzieciom.

- Tak jest, siefie. - mawia do mnie Jagoda. - Ociwi軼ie, siefie.

Ma nosa, bo organizacja tego grajdo豉 faktycznie wymaga odrobiny szefowskiego szlifu.

A potem Jagu zbli瘸 twarz do mojej twarzy, k豉dzie d這nie na moich w這sach i wyznaje ciep造m, niskim g這sem:
- Jeste urocia, mamusiu.
O matko...o matko... d豉wi mnie w gardle, jak cudnie mi powiedzia豉...
A wtedy ona prostuje si i dodaje pewna siebie:
- Ja te jestem urocia, prawda mamusiu?
Grunt to dobra samoocena.



21:49, fajerwerka_1
Link Komentarze (13) »
pi徠ek, 26 marca 2010
#

Pech chcia, 瞠 urodzenie Wojtka pokry這 si z obrzydliwie d逝g zim. Ciemno, buro i wilgotno zbieg這 si u mnie z hormonaln drgawk.

Dzi瘯i Bogu pory roku w ko鎍u si zlitowa造.
Niech jeszcze hormony przestan mnie atakowa.

*

Ostatnie mi貫 wspomnienie tej zimy to Grze na nartach.
Zdj璚ia nam wysz造 nieszczeg鏊ne, dlatego tym razem autoportret.




Gdy Wojtek odlicza godziny do startu, Grzegorz pobiera nauki z instruktork podczas ferii u mojej mamy. Prze篡wa豉m. Pami皻am czekanie na telefon - czy go wci庵n窸o, czy si zniech璚i, czy b璠zie je寮zi.
Wszystkie te ich prze這my, milowe kroki i skoki w dal, wariacko prze篡wam.

Jest jaka ulga, kiedy dziecko idzie do przodu, kiedy dzisiaj jest inne, ni by這 wczoraj.

- Babciu, dobrze, 瞠 mnie zapisa豉 na te lekcje je盥瞠nia, bo narty ucz mnie cierpliwo軼i.

23:46, fajerwerka_1
Link Komentarze (4) »
pi徠ek, 19 marca 2010
Tego u鄉iechu

nie da si przeoczy.



I od razu jest ja郾iej.

09:17, fajerwerka_1
Link Komentarze (9) »
wtorek, 16 marca 2010

Trudno jest by w dw鏂h miejscach na raz. Nie da si by jednocze郾ie tutaj i dla nich.

Dlatego dzi tylko foty.










00:40, fajerwerka_1
Link Komentarze (11) »
niedziela, 07 marca 2010

To, co chcia豉bym zapami皻a z tego czasu to Jagody wyznawanie mi pi耩 - sze嗆 razy dziennie "kocham ci". Cho nie bywa豉 sk這nna m闚i mi tego zbyt cz瘰to przed Wojtkiem.
Czas dziel na przed Wojtkiem i za Wojtka.

Dzieci za Wojtka biegn w swoim prywatnym, cichym wy軼igu o uwag. Na mecie pierwszy jest ten, kto dostanie wi璚ej przytule, kto kogo wysiuda z miejsca przy moim boku, kto wyrwa wi璚ej minut opowiadania na dobranoc, kto pierwszy zd捫y zaj望 miejsce w naszym 堯磬u rano.

Chcia豉bym zapami皻a z tego czasu to, 瞠 Grze obserwuje Wojtka, dotyka, oblepia poca逝nkami i zagaduje, cho s康zi豉m, 瞠 ma swoje sprawy i tak nie b璠zie.

Nie chcia豉bym zapomnie tego, 瞠 Wojtu przyjemnie zasypia i daje mi wiecz鏎 dla siebie. Jagoda przyzwyczai豉 mnie inaczej.

Tego, czego nie chc zapami皻a, nie zostanie opisane. Niech wyparuje niezarejestrowane, mo瞠 si zapomni.
12:46, fajerwerka_1
Link Komentarze (5) »