czyli to co w matce siedzi
RSS
poniedzia貫k, 30 marca 2009
*

- Ty sple郾ia豉 par闚ko!-Grzesiek bawi si s這mkami do picia. Maich przed sob jakie sto,wysypa造 si ze 鈍ie穎 otwartego opakowania.S這mki k堯c si. Rzucajdo siebie b這tem.

- Ty 逝pino z jab趾a!

- Ty zardzewia豉 pi這!

- Ty wypalona 瘸r闚ko!

Rechocz. Jest szybki i tw鏎czy,nie zastanawia si nadkolejnym epitetem,recytuje je bez przerwy.

- Ty dziuro w serze!

- Ty bananie w ciemne plamy!

Zapami皻a豉m tylko te najciekawsze.

Podoba mi si inwencja tw鏎cza tego dziecka.

Gdy siadaprzy swoim stoliku,rodzi miliony rysunk闚. Nie rozmy郵a. Nie zastanawia si, co b璠zie rysowa. Bierze flamastry ikre郵ina bie膨co, jakby realizowa gotowe pomys造 z g這wy, kie趾uj帷e w nim od dawna, czekaj帷e tylko na kartk papieru.

Gdy babcia podczas ferii zimowych zabra豉 go po raz pierwszy dodomukulturyna lepienie w glinie,ch這piec siad przy stole, zabra swoj porcj masyi rozpocz掖 prac. Nie czeka na propozycjeodprowadz帷ej, nie patrzy na to, co robi inne dzieci, nie zastanawia si nad pomys貫m, zabra siz marszudoroboty. Jakby mia koncepcj od dawna w g這wie. Szybko powsta豉 瘸ba. Prowadz帷a by豉 zachwycona. Powiedzia豉 do mojej mamy,瞠 to si rzadko zdarza, dzieci czekaj na sugestie, kopiuj pomys造 jedne od drugich, lepi szablonowo, trzymaj si wyuczonych zasad. On przyszed pierwszy raz, i ze 鈍ie篡m, niezm帷onym umys貫m zrobi co swojego. I nie maj帷 wcze郾iej kontaktu z glin, ulepi co, co by這 niez貫. Kobieta mia豉 nadziej, 瞠 b璠zie przychodzi co tydzie.Gdy dowiedzia豉 si, 瞠 ch這piec jest na zimowisku u babci, by豉 spontanicznie rozczarowana. 疾 taka zdobycz wymyka jej si z r彗.

S逝cham mamy, gdy mi to opowiada przez telefoni u鄉iecham si, wyobra瘸j帷 sobiejegozwinne, ma貫 d這nie,jak lepi. I glin za paznokciami. Zawsze ma brudne paznokcie od plasteliny, czyszczenie ich to syzyfowa praca, na drugi dzie to samo. Mam mokr s逝chawk.

*

- Ty zgni造 ogryzku! - wyszydza s這mka s這mk. - I to na dodatek ogryzku z pestkami!

22:12, fajerwerka_1
Link Komentarze (17) »
czwartek, 26 marca 2009
Na pocieszenie
s這鎍e sprzed trzech tygodni.

I chusta o nazwie "Wiosna".
(zaprzyja幡iona nam firma Polekont).



(A tak ciep這 nie by這, 軼i庵n窸am kurtk tylko do zdj璚ia. Ale przynajmniej promie s這鎍a si pokaza).
00:04, fajerwerka_1
Link Komentarze (17) »
wtorek, 24 marca 2009
Nasze zimowe spacery.

ㄆdz si, 瞠 to nasze ostatnie zdj璚ia z zim w tle. Jak wi瘯szo嗆, marzo nast瘼nej porze roku.

23:49, fajerwerka_1
Link Komentarze (2) »
.

Niestety Jagoda wzbogaci豉 te swoj komunikacj o g這郾y krzyk. W momentach dla niej newralgicznych, czyli gdy czego chce, a nie jest jej dane lub czego nie chce, a jest jej narzucane, wysuwa swoje postulaty wrzaskiem i rykiem. Zaliczyli鄉y te w ci庵u ostatnich dni trzy histerie, gdy gniew przer鏀 jej zdolno軼i zaradcze.

Chc帷 nadal normalnie funkcjonowa z c鏎k, postanowi豉m obra jak捷 drog. Dni kilka nad ow drog my郵a豉m, w ko鎍u ustali豉m sama ze sob, 瞠 jedynym sposobem,aby pom鏂 jej w radzeniu sobie ztrudnym rozwojem w豉snej osoby, jest bycie z ni. Na chwil przerwa w zostawianiu jej z innymi. Tulenie, ca這wanie, g豉skanie przez okr庵陰 dob, wi璚ej ni zwykle.Szlaban na moje zamy郵anie si podczas jazdy samochodem. W zamian rozmowa ze wsp馧pasa瞠rk, b康 酥iewanie. Wi璚ejobja郾iania tego, co za chwil,t逝maczenia, dlaczego teraz takie czynno軼i, a nie inne, z jakiej racji takie plany na obecn chwil, oraz z jakiego powodu nie mo積a mie wszystkiego.

Niemal ca造 dzie wczoraj uda這 mi si powstrzyma odgderliwego"za chwil", "nie teraz", "musisz poczeka", a gdy tylko krzycz帷yproblem zaczyna majaczy na horyzoncie, wrzuca豉m biedaczk do chusty. I przeczekiwa造鄉y.

Dzi jakby lepiej. Jeszcze g這su od rana nie podnios豉. Na razie wszystko jej odpowiada.

Mo瞠 razem damy rad t drog.

14:02, fajerwerka_1
Link Komentarze (11) »
pi徠ek, 13 marca 2009
Siedemnasty miesi帷.

Jagodzie rozwi您a si j瞛yk.

Codziennie dodaje do s這wnika now pere趾, przyprawiaj帷 nas o przyspieszone bicie serca.

Jest dzieckiem towarzysz帷ym - z racji naszego wyka鎍zania domu zosta豉 zmuszona do towarzyszenia mi wlicznych wyprawacho charakterze zakupowym i za豉twieniowym.Drzemki po逝dniowe sp璠za g堯wnie w samochodzieplus wchu軼ie podczas gdy ja przemierzam kilometry alejek market闚 budowlanych. Sypia r闚nie na tarasie w w霩ku, podczas gdy ja ogarniam chaos po robotnikach.

Lubi bawi si kartonami po o軼ie積icach, cz瘰to zamiata betonow pod這g, suchym p璠zelkiem gruntuje fugi.Zbiera resztki styropianu z trawnika i wyrywa zbyt d逝gie chwasty.Wyj徠kow przyjemno嗆 sprawia jejchodzenie tam i z powrotem po nowychschodach, wi璚 kolejny pilny zakup na dzi to p這tek zamykaj帷y dost瘼.

Wczorajszy obrazekby uziemiaj帷y-niewielka istota z za這穎nym na rami wielkim wiadrem i ogromn przemys這w miot陰 w r璚epatrzy na mnie zach璚aj帷o irusza w kierunku drzwi tarasowych.

- Chod ... pole.(chod na pole) Chod, mama. - pogania mnie.

Mam mote (mam miot喚) ....wado (wiadro)

....kamienie siup.(b璠 wrzuca kamienie do wiadra)

Ja mamom. (ja z mam) - U鄉iecha si z figlem w oczach. Zawsze cieszy j akcentowanie wsp鏊nej czynno軼i.

Zamiatanie tarasu izbieranie kamyk闚 z trawnika szybko jnudzi,porzuca wiadro i biegnie w kierunku furtki:

- Chod, pac-babaw! (chod na plac zabaw)

Na pobliskim placu zabaw s造cha mamrotanie:

- konia hu-fu, hu-fu...., (wsi康 na konia do hu鈣ania)

Pies hu-fu...., (pohu鈣am si te na psie)

Motul hu-fu....., (oraz skorzystam z hu鈣anego motoru)

Je軼ie konia. (i jeszcze raz wejd na konia)

Po czym z szybko軼i b造skawicy zmieniakoncepcje swojego pobytuz powrotem na nasz ogr鏚ek.

- Koniec. Ce i嗆 tam. Kamienie ja siup.

I tak ganiam za ni, ws逝chuj帷 si w niewyra幡estrz瘼y s堯w,tylko z pozoru chaotyczne i bez znaczenia, a zal捫kiem ludzkiego gadania b璠帷e.

Przemierza ze mn sklepy meblowe:

tu fafa(tu szafa), tu t馧(st馧), tu pa(tu mo積a spa), tu 軼ho (tu schody)...

I嗆 軼ho...(chc i嗆 na schody), ja i嗆, ja!....(ja sama chc i嗆, nie pomagaj mi)

jemem, da, trzi (jeden, dwa, trzy - liczy stopnie)


Gdy jaki starszy m篹czyzna na ni popatrzy, lub nie daj bo瞠do niej zagadnie, wtula si we mnie, szepcz帷 "boje pana".Nigdy przy niej nie u篡wa豉m s這wa "ba si", podejrzewam wi璚 wp造w kt鏎ej z opiekuj帷ej si ni z doskoku os鏏.

I najs這dsza mojemu sercu, wyczekanaod dawnapro軸a:

-Ce chusty.(chc do chusty) - i bieg w podskokach w kierunku zwoj闚 tkaniny, a potemwyci庵anie r彗 do g鏎y w oczekiwaniu na fina.

B這go.



15:23, fajerwerka_1
Link Komentarze (13) »
wtorek, 10 marca 2009
Nie wszystko z這to co si 鈍ieci


Grzegorzowe urodziny organizujemyod dw鏂h lat w centrum dzieci璚ym.Kulki, zje盥瘸lnie, tunele, wspinaczki. W tym roku po raz pierwszy korzystamy z opcji wynaj璚ia pani animator.Znajomi przekonuj nas, 瞠 warto - konkursy, zabawy, atrakcje,m這dzie trzyma si razem.Grzesiek zaprosi dziesi璚ioro kumpli,wi璚 szybka decyzja - bierzemy.

Dzie wcze郾iej, przed Grzesia urodzinami jeste鄉y na przyj璚iu innego dziecka, r闚nie z animatorem. Obserwuj kobiet z ciekawo軼i, niesiona w豉snymi pobudkami (niespe軟ione marzenie bycia przedszkolank), jestem zachwycona jej energi, doskona造m wczuciem w rol. Przez dwie godziny bez przerwy dziewczyna organizuje zabaw za zabaw, dzieci s poszukiwaczami skarb闚,podr騜nikami, dziel si na dru篡ny sportowe,przerabiaj berka, chowanego i przeci庵anie liny.Grzesiek jest pierwszy na posterunku, gdy animatorka wo豉 grup do kolejnego konkursu,co jaki czas miga mi w t逝mie ogie na jego twarzy i mokry od potu w這s na g這wie.

-I jak? Fajnie by這? - rzucam pytanie w drodze do domu.

- Fajnie. Ale ja chyba nie chc jutro na moich urodzinach pani animatorki. Mo瞠my j odwo豉?

???

- A to dlaczego?

- Bo z pani animatork jest tak, 瞠 ca造 czas trzeba bra udzia w zaj璚iach. Ona nie da豉 si w og鏊e pobawi samemu. Jak tylko gdzie sobie szed貫m i zastanawia貫m si, co by tu robi, to znowu wo豉豉 do siebie.

By豉m przekonana, 瞠 鈍ietnie si bawi.

-Nie podoba造 ci si te zabawy? - b彗am niepewnie.

- Podoba造 mi si, by這 super, ale nie da豉 si ani chwili bawi w to, co nam przysz這 do g這wy. Lepiej by by這, gdyby by這 p馧 na p馧.

Wzdycham ci篹ko. Staje cz這wiek na g這wie, 瞠by takiemu dogodzi.Bez potrzeby, jak wida.

-Ale jak nie chcia貫, to nie musia貫 przecie bra we wszystkim udzia逝. -豉pi si jeszcze tego argumentu,cho wiem, 瞠 niebranie udzia逝 jest sprzeczne z jego natur. To m這dy aktywista.

- No, nie musia貫m, ale jak wo豉豉, to chcia貫m sprawdzi, co b璠 robi. I zawsze robili co fajnego, dlatego zostawa貫m.

Nieszcz窷nik mia ochot pogania na w豉sn r瘯, ale za ka盥ym razem wygrywa豉 w nim ciekawo嗆 nowych "zaj耩". Musia pewnie walczy z sob.

Do wieczora targa nim niepewno嗆. W ko鎍u decyduje, 瞠 jednak chce animatork na swoich urodzinach. Obiecuj mu, 瞠 poprosz, aby opr鏂z zabaw da豉 te dzieciom troch wolnego czasu.

*

Nast瘼ny dzie odkrywa nowe wydarzenia.

Dziewczyna na naszych urodzinach jest odrobin nie鄉ia豉,jakby to by jej pierwszy raz. Sympatyczna, ale po p馧 godzinie widz, 瞠 nie jest stworzona do tej pracy. Nie ma ikry, m闚i cicho, niejasnoprzekazuje zasady konkurs闚, dzieci jej si rozbiegaj, du穎 czasu marnuje na zebraniu ich w kup, pomys造 nie tak ciekawe, jak na imprezie dzie wcze郾iej. Nie musz prosi o wolny czas - dziewczyna ma na tyle kiepsk organizacj, 瞠 problem z nat篹eniem zabaw nie istnieje, wr璚z przeciwnie. Ratuje sytuacje ostatnim konkursem, gdzie dwie dru篡ny wyrzucaj na czas kulki z basen闚 na pod這g. Wszystko ko鎍zy si wariactwem, brodzimy w pi趾ach, pi趾i lataj w powietrzu, kolorowy zawr鏒 g這wy, m這dzi szalej.Gdyby nie ta ostatnia rewelacja, by豉bym z豉, 瞠 zap豉ci豉m za animacje. Kiedy jako ostatnia wychodz z budynku, s造sz przypadkowo, jakszefowa wylicza dziewczynie, co robi豉 幢e.

Pakujemy si do samochodu.

- Wiecie, moja pani animatorka by豉 du穎 fajniejsza, ni u Basi na urodzinach. - stwierdza Grzegorz z tylnego siedzenia.

- Taaak? - w zdumieniu odwracamy g這wy do ty逝.

-U mnie pani by豉 naprawd super.By這 troch zabaw z ni, a troch bez niej.P馧 na p馧. Tak w豉郾ie, jak chcia貫m. Bo ona WIEDZIAx, jak jest najlepiej. - wyrzuca z siebie potok emocji - I mia貫m super urodziny, najsuperowsze ze wszystkich moich urodzin! W przysz造m roku chcia豚ym mie dok豉dnie takie same! - patrz w lusterko i widz rozpalone oczy. U鄉iecha si do siebie, wygl康aj帷 przez okno. Jest szcz窷liwy.


21:54, fajerwerka_1
Link Komentarze (13) »
sobota, 07 marca 2009
Grzesiowe przyj璚ie.

Krawat na plecach daje dow鏚 na intensywno嗆 szale雟twa.Imprez mo瞠my uzna za udan.

23:45, fajerwerka_1
Link Komentarze (9) »
pi徠ek, 06 marca 2009
Niemoc zupe軟a

mnie trzyma w sprawie pisania.

R騜norodno嗆 si dzieje w naszym cicho biegn帷ym 篡ciu, ale gdy nadchodzi wiecz鏎 i zbli瘸 si moment potencjalnej szansy naspokojne posiedzenie iopisanie czegokolwiek, pojawia si niemoc i pustka. Nagle 瘸dne z wydarze nie wydaje si na tyle ciekawe, aby zamyka je w s這wach.

Na planie rodzinnym spokojnie i bez turbulencji.

W rejonie wyka鎍zania domu troch nerwowo, od jakiego czasu 瘸l serce 軼iska, 瞠 s這鎍e coraz cieplej otula miasto, a my nadal nieprzeprowadzeni. Coraz bardziej oddalaj帷y si termin przeprowadzki doprowadza nasdo nieustaj帷ej rozpaczy inerwowych rozm闚, co jeszcze nas czeka i ile jeszcze do zrobienia.

Po raz pierwszy w 篡ciu瘸逝jemy, 瞠 nie mamy tutaj 瘸dnej bli窺zej rodziny, kt鏎 mogliby鄉y posi趾owa si w opiece nad dzie熤i. Nie s康zi豉m, 瞠 kiedykolwiek to powiem, bo przecie zawsze jako sobie radzili鄉y. Ale wtakiej sytuacji jak wyka鎍zanie domu- jedna osoba pracuj帷a od rana do wieczora, a druga przez okr庵陰 dob obs逝guj帷a dziecko lub dzieci, to niezbyt szcz窷liwa konfiguracja.

My郵eli鄉y te, 瞠 wesprzemy si na fachowcach, w ko鎍u nie musimy tego robi w豉snymi r瘯ami. Wystarczy przypilnowa rob鏒. Okaza這 si jednak, 瞠 ogromu rzeczy fachowcy nie zrobi, nie wymy郵 sami, nie dadz rady,b康 s nieudani, niedouczeni, pij i jeszcze do tego zdzieraj jak za zbo瞠. A 瞠by ich przypilnowa, trzeba samemu sta si fachowcem.

I tak nieudolnie pchamy ten dom do przodu, z odsiecz z zewn徠rz co jaki czas, g堯wnie z篡maj帷 si naw豉snniewiedz i nieumiej皻no軼i.

Jakie kundlowate przygn瑿ienie pl帷ze mi si pod nogami i nijak nie mog kopn望 go w zad, 瞠by zesz這 mi z drogi.

00:05, fajerwerka_1
Link Komentarze (7) »