czyli to co w matce siedzi
RSS
pi徠ek, 26 grudnia 2008
Skr鏒 dw鏂h tygodni.
Kto ma si喚, niech czyta.
Kto nie ma si造, nic straconego. Ot, zwyk造 kopczyk wspomnie.

*
W pi徠ek pani w przedszkolu zasygnalizowa豉, 瞠 Grzesiowi do嗆 mocno leje si z nosa.
- Prosz zostawi go w domu w poniedzia貫k i wtorek, 瞠by si wykurowa na 鈔odowe jase趾a. B璠zie narratorem, nie mo瞠 si rozchorowa.
Jedyna my郵, jak zarejestrowa豉m, to 瞠 przetrzymanie go w domu przez weekend ijeszcze dwa dnib璠zie tragiczne w skutkach. W zamkni璚iu natychmiast dostanie nawrotu p豉czliwo軼i, zaliczy kilka histerii, roz豉duje na mnie par razy napi璚ie, odstawi kilka atak闚 z這軼i. Wprost nie mog si doczeka tego zamkni璚ia w domu.

Wstyd mi owego braku entuzjazmu na my郵 o czasie z obojgiem dzieci. Gdzie rado嗆 z dw鏂h pe軟ych dni gratis z synem?

A potem zaskoczenie. By這 nam fantastycznie.
Dwa tylko nasze dni.
Mo瞠 dlatego, 瞠 Grze wcale nie by chory, tryska humorem.

Na w豉sn odpowiedzialno嗆 przegoni豉m jego i Jagod ka盥ego z tych dni na porz康ny spacer.
We wtorek pojechali鄉y na budow naszego domu, zrobi m鎩 codzienny rekonesans rob鏒 fachowc闚. A potem piechot poszli鄉y obejrze okolice. Jagod zapakowa豉m w chust i ruszyli鄉y za wie, w pola, pag鏎kami po oszronionej murawie. Pierwszy nasz spacer w tych okolicach, ju nied逝go naszych w豉snych miejscach. Zawsze zastanawia豉m si, cointeresuj帷ego mo瞠 by dla dzieci w spacerowaniu po polach, przecie du穎 ciekawszy jest zwyk造 plac zabaw.
A oni byli zachwyceni. Jagoda pochyla豉 si nad ka盥ym badylem, sprawdzaj帷 czy pachnie, Grze buszowa w jakim zapomnianym, niezebranym zbo簑, zrywaj帷 zamarzni皻e k這sy.
- Zabior to zbo瞠 do domu izrobimy sobie kaw zbo穎w. Masz m造nek do kawy? Zmielimy je i b璠zie pyszna kawa.

I by豉 tam cisza.
I nie 鄉ierdzia這 spalinami. Bana造, ale o tym marzy豉m od lat.
A potem wr鏂ili鄉y do naszego mieszkania w bloku, obok du瞠go ruchliwego skrzy穎wania, gdzie zapach miasta wdziera si gwa速em w ka盥y otw鏎 naszych cia, ale tym razem u鄉iecham si, wysiadaj帷 z samochodu na parkingu. Jeszcze dwa trzy miesi帷e. Jeszcze tylko tyle.

*
We 鈔od przedstawienie w przedszkolu.
Grze gra narratora, wi璚 nie muszmie stresuorganizowania mu jakiego stroju.
On sam prawie pozbawiony tremy.
Prawie, bo przed wyj軼iem do przedszkola o鈍iadcza:
- Troch si denerwuj tym przedstawieniem.
- Czym si denerwujesz Grzesiu?
- 疾 jak b璠 m闚i m鎩 tekst, to mi j瞛yk wyskoczy mi璠zy z瑿y.

Biedne skrzywione logopedycznie dziecko. Nie mia tremy, 瞠 zapomni s堯w, 瞠 si pomyli lub 瞠 b璠zie go ogl康a豉 masa ludzi. Mia trem, 瞠 g這ski sycz帷e wyjd mu mi璠zyz瑿owo. Raz w tygodniu chodzi do logopedy. I oto efekt.

*
We 鈔od posz豉m z przyjaci馧k na kaw, mia豉m jak zwykle Jagod ze sob. Nieplanowanym zbiegiem wydarze trafiamy tam w czasie Jagodowej senno軼i. Pocz徠kowo my郵, 瞠 przesun jej drzemk o godzin, p鎩dzie spa, gdy ju wr鏂imy do domu, ale jakim cudem udaje mi si u酥i j w w霩ku w drodze do kawiarni. Ostatni raz spa豉 w w霩ku wieki temu.
Jagoda 酥i p馧torej godziny, a ja pij najprzyjemniejsz, najbardziej komfortow, najsmaczniejsz kaw od miesi璚y. Synek przyjaci馧ki te robi jej prezent i 酥i. Siedz roz這穎na w fotelu, oddycham g喚boko, niespiesznie rozmawiam i ch這n pi瘯no chwili. Jeste鄉y w stanie doko鎍zy ka盥y napocz皻y temat i prze趾n望 w spokoju ka盥y nabrany 造k kawy. Jeszcze d逝go b璠 pami皻a to przedpo逝dnie.
Jakby urocze dziecko nie by這, czasem dobrze jest gdy po prostu za郾ie. :)

*
W sobot prowadz w szkole rodzenia dwugodzinny warsztat o noszeniu dzieci w chustach.
Po czternastu miesi帷ach szcz窷liwego przebywaniu ze swoim m這dszym dzieckiem na pe軟ym etacie, czuj magi oderwania. Dwie godziny ca趾owitego przestawienia m霩gu na inny tor, ni w豉sne dzieci, da這 cudotw鏎czy efekt. Przez dwie godziny jak w transie robi豉m to, co uwielbiam, a potem wr鏂i豉m do domu z odnowionym, poddanym renowacji pok豉dem si造 i jeszcze z wypiekami na twarzy, jeszcze roztrz御aj帷, czy dobrze mi posz這, wesz豉m mi璠zyswoje dziecii z rozkosz wtuli豉m si w ich ma貫 cia豉. W ten spos鏏 jest dobrze.

*
Przed wyj軼iem na warsztat musia豉m ugotowa obiad dla g這dnych dziob闚. M捫 do po逝dnia w pracy, Jagoda przesypia jedyne 20 minut, potem niedospana wyje, trzyma si mojej nogi, nie mog zrobi kroku wzd逝 kuchni,robi sinerwowo, musz jeszcze wysuszy w這sy, 瞠by wygl康a jak cz這wiek, a mam tragicznie ma這 czasu, ona ci庵le u nogi, 透y jej si lejjak grochy. Id do szafy po chust, 瞠by wsadzidziewczynk na plecy, inaczej nie usma輳 瘸dnych ryb.
I wtedy ze swojego pokoju wychyla si Grze.
- Ja si ni zajm, mamo.
Kto to powiedzia, czy to moje dziecko? Czy to moje ma貫, pi璚ioletnie dziecko? A mo瞠 du瞠, m康re, bystre, cudowne dziecko, kt鏎e rozumie wi璚ej, ni m闚i s這wa?
- Jagoda, chod, pobawimy si autkami, zobacz, b璠ziemy puszcza i patrze, kt鏎e dalej pojedzie.

Jagoda przestaje wy, drepcze do pokoju brata, jeszcze pochlipuj帷 przez kilka chwil nad sob, ju par minut p騧niej rechocze rubasznie, przewalaj帷 si przez jegogrzebiet,pikuj帷po jegosamochodziki. Grzegorz zabawia siostr przez pe軟e dwadzie軼ia minut. Akurat tyle ile potrzebuj, aby usma篡 ryby, zrobi sur闚k i wystawi na st馧.M捫 wraca z pracyi mog jeszcze spokojnie zrobi sobie fryzur.

Udaje mi si zje嗆 obiad i wyj嗆 na czas tylko dzi瘯i najbardziej rozumnemu z rozumnych ch這pc闚 na 鈍iecie.

*
Jagody wieczory poprawi造 si.
Zacz窸a te je嗆 co nieco wi璚ej.
Niestety w las posz這 sobie jej samodzielne usypianie w 堯瞠czku. Wr鏂ili鄉y na pocz徠ek drogi.

00:49, fajerwerka_1
Link Komentarze (18) »
poniedzia貫k, 22 grudnia 2008
_

- Mamo, tychyba musisz byz magnesu.

- Dlaczego tak my郵isz? - rozlu幡iam na chwil u軼isk ramion. Jeste鄉y w trakcie cowieczornych ca逝s闚 na dobranoc. W jedn i drug powiek, koniecznie w skronie i obligatoryjnie we w這sy.

- Bo ci庵le si musz do ciebieprzytula i nie mog si od ciebie odlepi.

U鄉iecham si.

Wychodz帷 z jego pokoju, my郵 - mog豉bym powiedzie to samo o tobie, synku.

21:20, fajerwerka_1
Link Komentarze (3) »
sobota, 20 grudnia 2008
*
Nie odzywam si, bo dzieje si wi璚ej, ni jestem w stanie zanotowa. Brakuje mi jednej godziny w ci庵u doby, jednej niewielkiej godziny na przerzucenie paru obrazk闚 z g這wy na twardy dysk. Mo瞠 w 鈍i皻a j odzyskam.

Ci篹ki czas mamy z Jagod i g堯wnie to obcina mi dzie o kilka dobrych godzin.
Jaki trybik przesta jej dzia豉 i od kilku wieczor闚 zupe軟ie nie mo瞠 zasn望. M璚zy si do 24. P豉cze. Parzy j 堯瞠czko. Na r瘯ach przestaje p豉ka, zasypia na 30 sekund, rozbudza si. Od這穎na do 堯磬a wrzeszczy. Na najwy窺zej tonacji, tej kt鏎a powoduje zupe軟y rozk豉d rodzica na czynniki pierwsze.
Odrzucam ju wszystkie zabiegi wychowawcze, po kilku tak dziurawych wieczorach jest mi ju wszystko jedno, usypiam j przy piersi, na r瘯ach, w chu軼ie, oboj皻nie jak, byle zasn窸a. Odk豉dam po p馧 godzinie ko造sania do 堯瞠czka, oddycham z ulg, 瞠 NARESZCIE ...., robi krok do drzwi, a wtedy jedna klepka parkietu wydaje j瘯 pod moj stop. Akurat ta, na kt鏎 zawsze nast瘼uj. W tym momencie oczy Jagody s ju otwarte i mamy p豉cz przez nast瘼ny kwadrans. Potem znowu wyciszanie, sen, odk豉danie do 堯瞠czka, parkiet robi zgrzyt i wszystko od nowa.

Masakra. Dzi przez ca造 dzie ba豉m si wieczoru.

Poza tym nie chce nic je嗆. Gdy ju j bardzo zmorzy, zdecyduje si na ziemniaki b康 chleb Wasa. Pije tylko moje mleko.

Sk豉dam mod造, aby to by造 z瑿y. Je瞠li to co rozwojowego i ma potrwa d逝瞠j, to ja ju prosz o miejsce na kozetce u psychologa.

Na razie znikam. M捫 jest ju u kresu, id go wymieni przy Jagodzie.




22:25, fajerwerka_1
Link Komentarze (14) »
czwartek, 11 grudnia 2008
.
- Chod, Jagoda, zmierzymy sukienk na Wigili.
Jagoda wytrzymuje jedynie przeci庵ni璚ie kiecki przez g這w, traci cierpliwo嗆 ju podczas wi您ania paska i ka盥 kom鏎k cia豉 pr鏏uje zwia z moich kolan.
- Zobacz, jaki 豉dny czerwony kolor ma ta sukienka! - pr鏏uj j zatrzyma, 瞠by zapi望 dwa guziki na plecach, Jagoda na przemian wije si i wiotczeje, 瞠by jak najszybciej zsun望 si na pod這g i umkn望 na drugi koniec mieszkania.
Nie ma mowy - raz jedyny musi t kieck przymierzy. Potrzebuj wiedzie, czy do niej uros豉, czy musz i嗆 kupi inn.
- Popatrz do lustra, tutaj b造szcz cekiny! - 豉pi si ostatniej szansy.
Na d德i瘯 s這wa "lustro" Jagoda 豉pie haczyk. Spogl康a na swoje odbicie i jej twarz w tym samym momencie rozja郾ia si.

Ogl康a sukienk, u鄉iecha si do siebie, porusza delikatnie biodrami, 瞠by fa責y sp鏚nicy falowa造. Ciemnoczerwony sztruks ma w cieniu tonacj grzanego wina. Jestem przekonana, 瞠 Jagoda wy豉puje od鈍i皻no嗆 koloru.

Odwraca si do mnie.
- Da! - jej palec celuje w moj g這w. Podchodzi i pr鏏uje 軼i庵n望 mi opask z w這s闚.
- Za這篡 ci?
Nadstawia g堯wk. Zak豉dam jej moj opask, a ona odwraca si z powrotem do lustra i przygl康a si sobie uwa積ie.
Widz, 瞠 jest zachwycona rezultatem. Promienieje.
Jej ruchy staj si powolne, jakby delikatniejsze, przekrzywia g這w do swojego odbicia, u鄉iecha si jakim specjalnym rodzajem u鄉iechu, troch zalotnym. Mruga szybko oczami. Paluszki muskaj kolejno opask, w豉sny policzek, potem cekiny na piersi. Uklepuje d這闓i falban na wysoko軼i kolan.

W tej jednej sekundzie jestem 鈍iadkiem, jak w ledwo opierzonym kurczaku rodzi si prawdziwa kobieta.
Boski moment.

22:00, fajerwerka_1
Link Komentarze (17) »
wtorek, 09 grudnia 2008
Weekend
nam si nie uda, ojciec dzieci rozchorowa si i roz這篡 na dwa dni w 堯磬u, zostawiaj帷 ci庵ni璚ie domowego w霩ka moim plecom, kt鏎e stanowczo przeciw temu zaprotestowa造 og鏊n frustracj i rozdra積ieniem.
Jasny moment to gdydzieci odkry造 miko豉jowe paczki i ich rado嗆 przekroczy豉 wszelkie nasze oczekiwania. Prezenty w tym roku to same strza造 w dziesi徠k.
*

Podczas weekendu oliwy do ognia dola m鎩 kryzys laktacyjny. To osobliwy kryzys laktacyjny, bo istniej帷y w mojej g這wie. Wszystko z moim karmieniem jest jak najbardziej w porz康ku, poza jednym - rado嗆 odbiera mi my郵, 瞠 kiedy b璠 musia豉 Jagod odstawi.I martwi si,jak to zrobi. I boj si, 瞠im p騧niej, tym b璠zie trudniej.

Kiedy daj Jagodzie pier, ona na jej widok g這郾o za鄉iewa si z rado軼i.
Gdy odpoczywa po 豉pczywym ssaniu, obejmuje mnie r瘯ami w pasie i 軼iska z ca貫j si造. Nie uciekaj mi jeszcze - powiada. Brzuchem napiera na m鎩 brzuch, nosemnapiera na moj pier. Poklepuje mnie d這闓i po plecach.
Wieczorem, gdy wo豉m j do spania, ona bierze mnie za r瘯 i prowadzi do sypialni. Wchodzi mi na kolana i podnosi moj koszulk.

Jest nam symbiotycznie dobrze. Tak jak jest.
Nie przeszkadza mi, 瞠 budzi si w nocy. Nie musz chodzi po mieszkaniu, grza butelek, nie karmi na siedz帷o, nie budz si na d逝瞠j ni minut.

I w spe軟ieniu przeszkadza mi tylko my郵, 瞠 z miesi帷a na miesi帷 kr璚imy sobie obie coraz grubszy stryczek na szyj.

Jak ja jej to kiedy odbior? Co ja jej powiem? Co jej dam w zamian, gdy b璠zie si budzi w nocy? Jak ja jej to wszystko wyt逝macz?
Grzesia odstawi豉m od piersi bez tragedii. Stopniowo. Powoli. Przez wiele tygodni.
Ale on polubi nocn butelk zamiast mnie.Jagoda nie lubi.

M闚i mi, 瞠by poczeka, a b璠zie gotowa.
A ja martwi si, 瞠 ona latami nie b璠zie gotowa. Dzieci, jak Jagoda zakochane w matczynym biu軼ie,nie bywaj gotowe do trzeciego, czwartego roku 篡cia. Ja b璠 gotowa wcze郾iej. Co zrobi wtedy?

Jak sobie obie z tym poradzimy?

Oto moje my郵i, koturny. Mocno 軼i庵aj帷e na ziemi.


01:24, fajerwerka_1
Link Komentarze (14) »
niedziela, 07 grudnia 2008
#

Jagoda nie lubi owoc闚. Uciekam si czasem do drobnych podst瘼闚, 瞠by j ich nauczy.

- Zobacz, Jag鏚ek, damy misiom jab逝szko. Najpierw damy temu misiowi... - Jagoda podstawia pod pyszczek misia kawa貫k jab趾a i mlaska.- Teraz temu misiowi damy... -nast瘼ny te dostaje pod pyszczek i kolejny te. Jagoda mlaska za wszystkie.

- A teraz Jag鏚ka zje jab逝szko. - licz na to, 瞠 z rozp璠u wsadzi sobie jab趾odo buzi i schrupie. Sprytna jestem, my郵, wystarczy na ni drobny fortel.

Jagoda podstawia sobie jab趾o pod usta i nie wk豉daj帷 do buzi, udaje, 瞠 je. Dok豉dnie tak jak misie, kt鏎ym zszyto otwory g瑿owe.

I kto tu kogo wzi掖 sprytem?

*

Udawanie to zupe軟ie nowa jako嗆 zabawy.Niemal nowy rozdzia w jej ma造m 篡ciu.

09:13, fajerwerka_1
Link Komentarze (4) »
pi徠ek, 05 grudnia 2008
Ulubione

zwierzJagody,czyli "kom".

W ka盥ej ksi捫eczce wyszukuje najpierw motywy ko雟kie. Dopiero potem dostrzega reszt inwentarza.

00:41, fajerwerka_1
Link Komentarze (4) »
鈔oda, 03 grudnia 2008
*

- W przedszkolu Basia si zdziwi豉,瞠 tak szybko wyzdrowia貫m. - m闚i Grze po 3 dniach w domu.

- I co jej na to powiedzia貫?

- Patrz i ucz si, Basia.

:)

21:04, fajerwerka_1
Link Komentarze (3) »