czyli to co w matce siedzi
RSS
鈔oda, 28 listopada 2007
puch

Grze podchodzi do le膨cej na kanapie Jagody, podnosi koszulk i ociera si go造m brzuchem o jej g這w pokryt puchem.

Uprawia ocieractwo. :)

I nie dziwi mu si, robi to samo policzkiem.

*

On te mia kiedy taki jedwabny mech zamiast w這s闚. Teraz mag瘰t szczecin, tward jak szczotka. Takie symboliczne wyj軼iez niemowl璚twa - zmiana upierzenia.

Lubi przeczesywa d這ni te jego w這sy.

*

I jeszcze Jagoda z dnia chrztu.

12:02, fajerwerka_1
Link Komentarze (11) »
poniedzia貫k, 26 listopada 2007
foto-reporta穎wo.

Meritum:

Chrzestni rodzice to po cz窷ci przyjaciele, po cz窷ci rodzina, a w zasadzie oboje to jedno i drugie.

Pogoda paskudna.

*

Jagodynka w ca貫j swojej okr庵這軼i. Podczas obiadu.

Brat nie zainteresowa si obiadem, otoczy za to uwielbieniem kwiatki cukrzane na torcie. Ku oburzeniu niekt鏎ych z rodziny. Bo maj przecie sztuczne barwniki.

A propos tortu.

- Grzesiu, wychodzisz z tej ubikacji? Bo mi tu ju niewygodnie sta i czeka.

- To sobie kucnij, mamusiu.

No, tak. Proste.

Chwil p騧niej.

- Grzesiu, wychodzisz? Bo tam ju wnie郵i torcik.

- Torcik nie ucieknie.

M篹czy幡i ju od dziecka lubi wysiedzie swoje w ubikacji. Niezale積ie od okoliczno軼i.

*

A tutaj...

- Szkoda, 瞠 ja ju nie jestem malutki.

- Dlaczego szkoda?

- Bo m鏬豚ym caaaa造 dzie by u ciebie na r帷zkach i przy cycusiu. Tak jak Jag鏚ka.

*

Dosta豉m te ciche wyznanie do ucha:

- Mamusiu, kto zam闚i dla mnie zup, a ja wcale dzisiaj zupy nie chcia貫m.

C騜, kto m鏬 przypuszcza, ustalaj帷 menu w restauracji, 瞠 tego dnia kto nie b璠zie planowa konsumpcji zupy...

*

Gorej帷y tort.

Niekt鏎ych jednak ani tort, ani rodzina, ani podnios這嗆 dnia nie poruszy造. Oczywi軼ie, o ile by這 si zaszytym w obj璚iach chusty. Poza ni jako nieswojo. Poza ni nie uda這 si zasn望.

23:09, fajerwerka_1
Link Komentarze (8) »
niedziela, 25 listopada 2007
ma豉 chrze軼ijanka

16:12, fajerwerka_1
Link Komentarze (10) »
鈔oda, 21 listopada 2007
kolekcja

Sun przez dni, zbieraj帷 w g這wie obrazy, sk豉daj帷 je na p馧kach w m霩gu, staraj帷 si za wszelk cen nie zapomnie. Kiedy jad samochodem, sprz徠am kuchni, prasuj, r闚nocze郾ie uk豉dam sobie w g這wie rozdzia造, co zatrzymam 瞠by nie ulecia這, 瞠bym mog豉 za dziesi耩 lat zobaczy ten sam widok i u鄉iechn望 si tak, jak tego dnia.

Niestety, pami耩 nawala i kiedy wieczorem siadam, 瞠by spisa, my郵i pustoszej. Umykaj mi miliony moment闚.

G堯wnie chcia豉bym zatrzyma szcz窷cie. Przyjemno軼i. B這gostan.

Obrazy po prostu. Bez pointy.

*

Jagoda u鄉iecha si do mnie wystawiaj帷 dzi御豉, unosz帷 policzki tak, 瞠 robi si jeszcze bardziej okr庵貫, zw篹a oczy w jeszcze w篹sze szparki. Widok za milion dolar闚.

*

Uwielbiam obraz zwierz徠ka le膨cego w zagi璚iu mojego ramienia, przykrytego moj ko責r a po czubek nosa, tak 瞠 tworzy si co w rodzaju dziupli albo norki, z kt鏎ej pob造skuj tylo koraliki oczu - spokojne, 造pi帷e ze swojego ciep貫go legowiska, przygl康aj帷e si mojej twarzy. Wo豉m wtedy jej tat i pokazuj ten zaczarowany widok. Oboje mamy podobne odczucia.

*

Lubi, kiedy Jagodzie uda si usn望 spokojnie w swoim 堯瞠czku i wiem, wtedy, 瞠 tak jest dobrze, 瞠 dali鄉y jej szans zrobi to samej, a jej si uda這. Jestem z dumna z dzielnej dziewczynki.

Ale jednocze郾ie czuj b這go嗆, kiedy po szarpanych chwilach w 堯瞠czku, usypia mi w ko鎍u na r瘯ach. Jej twarz robi si wyciszona, rysy rozlu幡iaj si, a mnie zachwyca fakt, 瞠 to w豉snie mnie potrzebowa豉. Moich ramion.

Zalewaj mnie strumienie endorfin, kiedy przy hulaj帷ej kolce milknie mi w chu軼ie.

*

Z dzik przyjemno軼i zatrzymuj si, aby popatrze na Grzesia i tat, kiedy si bawi. Pawe le膨c unosi na swoich stopach poziomo u這穎nego ch這pca. Nazywaj to kopark. Grze rechocze tak, 瞠 zabawa ko鎍zy si mokrymi spodniami - ch這pcu zdarza si posika ze 鄉iechu.

Mamy ju nawyk - kiedy zaczyna si zwija ze 鄉iechu, my wo豉my - Grze, do ubikacji!

Maksimum rado軼i to granie na Grzesiu - tata jest muzykiem, a Grze gitar, harmonijk ustn, kontrabasem, puzonem, albo b瑿nem.

Mo瞠 dlatego lubi na nich wtedy patrze, bo ze mn Grze nie osi庵a takich poziom闚 鄉iechu.

Ja jestem od teatrzyk闚, scenek, quiz闚, czytania, a g堯wnie od przytulania.

Z tat pasjami graj w chi鎍zyka. Lubi widok ich pochylonych plec闚, widok Grzesia gdy zaklina kostk i zaciera r璚e zbijaj帷 pionek taty. S wtedy tak blisko siebie.

*

Zachwyt m鎩 wzbudza monologowanie Grzesia, jego s這wa, kt鏎ych si po nim nikt nie spodziewa, jego zaskakuj帷e odpowiedzi.

Jego szybko嗆 my郵enia. Jest jak b造skawica.

- Babciu, masz kostk do gry?

- Chyba mam, p鎩d pogrzeba w szufladach. Wiesz Grzesiu, u nas w domu to wszystko si znajdzie, o co by nie poprosi, babcia wyszuka w tej graciarni.

- Na pewno babciu nie masz strzelby.

Jakie dwie setne sekundy zaj窸o mu wymy郵enie przedmiotu, kt鏎ego babcia z pewno軼i nie posiada.

*

Lubi w nim doros貫 s這wa, kt鏎ych u篡wa, odbijaj帷 jak w lustrze nas samych.

- Czy kto w tym domu zamierza pom鏂 mi wytrze pup?

*

A ekstremaln przyjemno嗆 sprawia mi jechanie samochodem do domu naszych rodzic闚 w pi徠kowy wiecz鏎. Sto kilometr闚 rozkoszy bycia w komplecie, we czw鏎k. Przyciszony szum radia, dzieci 酥i帷e w fotelikach po obu moich stronach, ich r帷zki w moich d這niach. M鎩 rozlu幡iony wzrok za okno, gdzie zwykle szaleje zimno, a my w ciep造m magicznym wagoniku ze snu. Cudowne uczucie, m闚i wam.

*

Napisa豉m ten dzisiejszy tekst najbardziej dla siebie. Bez podsumowania, jedynie z kolekcjonerskiego zap璠u zbierania dobrych wspomnie.

11:55, fajerwerka_1
Link Komentarze (15) »
wtorek, 20 listopada 2007
*

Tata odk豉da senn Jagod do 堯瞠czka. P豉cz.

Tata bierze j, idzie do du瞠go pokoju, rozk豉da na pod這dze ko責erk i k豉dzie dziecko. Przykrywa kocem, przyciemnia 鈍iat這.

Jagoda le篡, smacznie zajada swoj pi窷 i spokojnie przymyka oczy.

Kilka minut p騧niej tata przenosi dziecko do 堯瞠czka w sypialni.

P豉cz.

Z powrotem do du瞠go pokoju na pod這g. Zasypia.

Jadzia pobra豉 ju z tego 鈍iata nauk:堯瞠czko r闚na si samotno嗆, du篡 pok鎩 r闚na si towarzystwo i impreza.

No,jestem zachwyconat zdolno軼i kojarzenia.

21:04, fajerwerka_1
Link Komentarze (5) »
poniedzia貫k, 19 listopada 2007
a tutaj bylismy na sankach

i by這 namrozkosznie s這necznie

(Jaga pod kurtk)

20:01, fajerwerka_1
Link Komentarze (10) »
鈔oda, 14 listopada 2007
sroda

Sama z dw鎩k. Trzeci dzie ju nam leci w tym sk豉dzie.

Grzegorz na szcz窷cie ju dobrzeje z zapalenia gard豉, wi璚stosunki nasze ca趾iem nie幢e wygl康aj, poza ma造mi protestami co do jedzenia czego innego, ni chleb z d瞠mem lub m鎩 kiepsko udany torcik urodzinowy. W豉snor璚znie popsuty.

Jagodzie te jakby lepiej w sprawach brzuszno spaniowych, co mi mocno podnosi samoocen jako matki. Bowiem ostatnio spad豉.

Grzegorz patrzy t瘰knym wzrokiem za okno, wzdychaj帷 niespe軟ion mi這軼i do topniej帷ego 郾iegu, w nie鈍iadomo軼i swojej, jak to tam za szklan barier obrzydliwie zimno teraz.

* * *

- Ale wielk 鄉ierdziuchowat kup zwali豉, Jagoda. - pozwalam sobie skomentowa pochylaj帷 si nad dziewcz璚iem na przewijaku.

- Mamusiu, nie m闚 tak do niej! - protestuje Grzegorz. - Jag鏚ka jest taka 郵iczna!

Jakby woniej帷a kupa nie pasowa豉 do jej 郵iczno軼i.

* * *

No i tak.

Po kilku tygodniach 篡cia Jagody napad豉 mnie refleksja.

Ot騜 mimo wyra幡ych ch璚i, 瞠by tego nie robi, przykleili鄉y jej paskudn 豉tk. Mimo, obiecanek, 瞠 nigdy przenigdy nie b璠zie por闚nywana do starszego brata, dosta這 jej si ju na starcie.

Ze niby z nim by這 jako l瞠j, a ona taka bida, ci庵le co jej dolega. Zasypianie, brzuszek i takie tam.

Wczoraj moje serdeczne przyjaci馧ki stropi造 si, 瞠 przez ich wizyt Jaga nie mo瞠 zasn望. Po酥iesznie wyja郾i豉m, 瞠 ich obecno嗆 ma貫 ma tu znaczenie, bowiem nasza ma豉 kr鏊ewna codziennie wieczorem ma drobne trudno軼i z odlatywaniem w g喚bsze stany 鈍iadomo軼i. W dzie jeszcze jako tako, w nocy ca趾iem w porz康ku, wieczorem jednak odreagowuje bardzo rzeczywisto嗆 i do p馧nocy mamy lekki chaos. Kto wtedy westchn掖 spontanicznie - "dzi瘯i ci Bo瞠 za bezproblemowe dziecko", wspominaj帷 tym sentymentalnym zdaniem swoje w豉sne.

Z tegowysz這, 瞠 moje jest problemowe.

Nic podobnego. Nasza Jagodynka, najniewinniejsza istota na 鈍iecie.

I tym samym przeokrutnie g逝pio mi si wobec c鏎ki zrobi這, jak wida sama z niej zrobi豉m kogo problematycznego. Kiedy kto zapyta, jak tam u nas, m闚i - dobrze, chocia... I tu nast瘼uje moje 瘸lenie si na los, jak to dziewczynka nie mo瞠 si nauczy zasypia w 堯瞠czku, jak to czujnie 酥i,jak to wieczory ci篹ko nam schodz, jak to gazy j m璚z.

Wynika z tego, 瞠 篡cie z ni tmamy roch utrudnione. A to to przecie zupe軟a nieprawda.

I taka si w豉郾ie naszej ma貫j, niewinnej dziewczynce 豉tka przytrafi豉.

Koniec zatem narzekania.

* * *

A s這dycz jej jest nieogarni皻a.

Zw豉szcza, kiedy rano przygl康a nam si uwa積ie, unosz帷 delikatnie k帷iki ust,niemal jakby my郵a豉 sobie co zabawnego o nas, kt鏎zy si nad ni pochylamy. U鄉iechaj帷 si pe軟ym u鄉iechem od czasu do czasu, kiedy najmniej si tego po niej spodziewamy.

I uwielbiam jej mi瘯ki mech na g這wie, o kt鏎y ocieram sobie policzek, nosz帷 j na ramieniu, jej sk鏎 g這wy zawsze ciep陰 i jedwabist. Z premedytacj wk豉dam posiadaczk owych w這sk闚 do chusty, w celu ponapawania si t jej pachn帷 czaszk wszelkimi moimi zmys豉mi.

Bo najbardziej na 鈍iecie nie chcia豉bym zapomnie, jaka teraz jest rozbrajaj帷o rozkoszna. Ta nasza ksi篹niczka Jagoda.

13:30, fajerwerka_1
Link Komentarze (11) »
poniedzia貫k, 12 listopada 2007
:)
A ja wchodz dzisiaj w nast瘼n dziesi徠k :).
Mam blisk osob, mam dzieci, o kt鏎ych marzy豉m, mam miejsce na ziemi i jestem z tych prze篡tych lat zadowolona.
Poprosz onast瘼ne podobnie szcz窷liwe lata.
15:21, fajerwerka_1
Link Komentarze (45) »
*

- Hormony poporodowe s tak silne, 瞠 nie mo積a nic zrobi, 瞠by si oprze ich dzia豉niu i tak naprawd jest si w tym okresie zupe軟ie wobec nich bezwolnym. - powiedzia w rozmowie kto bliski,pr鏏uj帷 wesprze mnie na duchu.

I niestety ma racj.

Baby blues?


12:50, fajerwerka_1
Link Komentarze (10) »
pi徠ek, 09 listopada 2007
Nosimy.

Grzegorz, widz帷 Jagod zawini皻 w chu軼ie, muusi koniecznie si do mnie przytuli. Manewrowanie ramionami, 瞠by obj望 mnie, nabieraj帷 zapasu dla wystaj帷ego tobo趾a na mojej piersi, jest troch skomplikowane,jednak wcale go nie zra瘸.

- Mamusiu,a kiedy zagoi ci si brzuch, 瞠by ju mog豉 mnie nosi na r瘯ach? - pyta ju kt鏎y raz z kolei.

Jagoda w chu軼ie wywo逝je u niego ch耩 nieagresywnego zademonstrowania, 瞠 matka nale篡 te do niego.

Nosi豉m go ca貫 jego 篡cie na r瘯ach,kopi帷 wzadekniemodne juteorie, 瞠 si przyzwyczai ib璠zie nas potem uci捫liwie zmusza.Przyzwyczai si faktycznie. I dobrze.Do niczego nas nie zmusza.

Zeby mu nie by這 ckliwie, 瞠 tylko Jagoda teraz korzysta, zawin窸am i jego.

19 - kilogramowy Grze i jego spe軟ione marzenie.

(wiem, mam fataln grzywk. Prosz o taktowne omini璚ie jej wzrokiem)

Posiedzia chwil,cykn瘭i鄉y fotk samowyzwalaczem, po czym stwierdzi陶, 瞠 wie jujak jest, wi璚 wychodzi. Tyle mu wystarczy這.

A samo wi您anie da這 nam kilogram 鄉iechu. Warto by這. Cho troch ci篹ko na biodrach. :)

* * *

Ma造 filutek nie trzyma jeszcze porz康nie g這wy, ale uparcie nie chce jej schowapod chust.

Filuje.

17:50, fajerwerka_1
Link Komentarze (13) »
 
1 , 2