czyli to co w matce siedzi
RSS
鈔oda, 24 lutego 2010
+

- Jest wspania造... - powiedzia豉 Jagoda, gdy po raz pierwszy zobaczy豉 Wojtka.
- S這ne熥o. - nazywa brata w przyp造wie czu這軼i.
- To Wojtu, nie Wojtek. M闚 do niego Wojtu. Wojteciek na.

Ca逝je go w stop lub kolano. Jest czu豉 i delikatna.


*

St馧 w kuchni otoczony s逝pem przyjemnego 鈍iat豉, pokryty mas urodzinowych klock闚 Lego. Jem banana.

- A ja nie lubi banan闚. - o鈍iadcza Jagoda g這郾o. Nie lubi traci okazji, 瞠by zakomunikowa o swoich antypatiach 篡wieniowych. Zawsze tych samych.

- A po co ty to m闚isz? - Grzegorz lekko podra積iony podnosi wzrok znad konstrukcji Power Miners - Mama wcale nie ka瞠 ci je嗆 banan闚. Nie musisz za ka盥ym razem, kiedy kto obok ciebie je banany, m闚i, 瞠 ich nie lubisz.

Ju pragn zabra g這s w tej sprawie, gdy widz Jagod, kt鏎a unosi si lekko z miejsca, 瞠by nabra przewagi fizycznej i podpiera si r瘯ami pod boki.
- A ty jeste moja mama? Albo m鎩 tata? Nie m闚 tak do mnie!

I to jest ca豉 Jagoda.
S這dka i rozkoszna.
Ale wiedz帷a na czym stoi.


*

Lubi jej radosne oczy i cienkie, sko速unione w這sy, kt鏎e ci庵le nie chc si da uczesa. I 鈍ietnie do niej pasuj. Jak dobrze dobrana ilustracja.


00:57, fajerwerka_1
Link Komentarze (7) »
wtorek, 23 lutego 2010
#


Dosta豉m w prezencie sporo pochwa o Jagodzie.
疾 bystra. Zaradna. Otwarta. Zaanga穎wana. Samodzielna. Radosna.

Ale te, 瞠 pewna siebie. Niezale積a. υbuzerska.

秦obek j cieszy.
Uwielbia, tych, kt鏎zy daj jej swoj uwag, uwielbia gdy kto si z ni bawi, dlatego z wdzi璚zno軼i bierze udzia w ka盥ych zorganizowanych zaj璚iach. Nie stoi z boku, nie potrzebuje czasu na oswojenie. Byle tylko co si dzia這.

Przed przyj璚iem urodzinowym Grzesia zada豉m pytanie animatorce, czy dwuip馧letnia dziewczynka znajdzie si w zabawach dla sze軼iolatk闚, czy b璠 musia豉 si ni zaj望.
Po imprezie dosta豉m odpowied - Jagoda jest niesamowita. Wsi彗豉 w otoczenie, bez potrzeby specjalnego traktowania, spo貫cznie nie r騜ni帷a si od grupy rozbawionych wyro郾i皻ych przedszkolak闚.

*
Wydawa這 si, 瞠 nigdy nie pozwoli na rozerwanie p瘼owiny, gdy przez p馧tora roku spa豉 z nami, gdy jako niemowl potrzebowa豉 mojej obecno軼i aby zapa嗆 w g喚bok faz snu, gdy picie mleka z piersi by這 czarodziejskim lekiem na wszystko oraz narkotyczn przyjemno軼i.
Wygl康a這, jakby na zawsze mia豉 zosta przyklejona do mnie, gdy na kilka godzin dziennie by造鄉y zwi您ane chust, 瞠by normalnie funkcjonowa, gdy przez 16 miesi璚y je寮zi豉 ze mn na wieczorne spotkania z kole瘸nkami. I gdy tylko ja rozumia豉m jej znaki migowe.


Teraz pobolewa mnie to, jak ma這 mnie potrzebuje.
Duma przelewa mi si uszami, 瞠 tak ra幡o posz豉 w 鈍iat, ale gdzie na dnie zbiornika z uczuciami le篡 my郵 ma豉 jak rz瘰a - szkoda, 瞠 nie jestem ju niezb璠na.

Nawet sama zasypia. NIE-DO-WIARY.

Czy to dzi瘯i symbiozie ze mn nabra豉 pewno軼i siebie, czy taki jest jej charakter, nigdy si nie dowiem.




- Misia, chod my z瑿y. - tata zagania stado do 豉zienki.
- Nie jestem misia! Jestem Jagoda!
- Dobrze, Jagusia, chod.
- Jagusia te nie jestem.
- To kto ty jeste?
- JAGODA.

Nie pozostawia w徠pliwo軼i.

08:09, fajerwerka_1
Link Komentarze (7) »
poniedzia貫k, 22 lutego 2010

Sze嗆 lat temu urodzi si Grzegorz.

疾by pobudzi troch wspomnie, wyci庵n窸am z kurzu zdj璚ia.


Grze, 2 tygodnie.


Wojtek, 2 tygodnie.



*
A pami皻acie?
http://zeszydlo.blox.pl/2007/10/podobienstwo.html

09:22, fajerwerka_1
Link Komentarze (22) »
czwartek, 18 lutego 2010
I jak z t zazdro軼i?
Grze鄂a chyba omija.

Jagoda samego Wojtka nie napi皻nuje. Ale odk康 najm這dszy wyl康owa, ona znajduje sobie wi璚ej drobnych powod闚 do bycia rozdra積ion.
Piel璕nuje w豉sne dziwactwa.
R瘯awiczki musz by za這穎ne, nawet je瞠li mamy przej嗆 tylko z domu do samochodu. Je瞠li nie daj Bo瞠 zapodziej si gdzie, to rozpacz.
Musi je zak豉da sama. Bywaj te trudno軼i - nieszcz瘰ny kciuk nie chce wej嗆 na miejsce, r瘯awiczki przekr璚aj si wierzchem w d馧. Krzyki "nie mog膮膮!!!! s造cha a na ulicy. Mimo to nie 篡czy sobie pomocy.

Wchodzenie do samochodu i wspinanie si na fotelik samochodowy zajmuje jej wieki. Czasem mi si spieszy. Proponuj, 瞠 podnios j i wsadz na miejsce.

Nie!! Sama wejdzie. Nie pomaga. Lament, gdy kurtka jest za gruba i przeszkadza w gramoleniu si. Tragedia, gdy robi si zbyt gor帷o.

Bardzo emocjonalnie podchodzi do swojego rytualnego kubka mleka. Musi by podgrzane przez 10 sekund w mikrofali, musi by pierwszym jej posi趾iem z rana i pierwszym po przyj軼iu ze 興obka, a je瞠li nie mo瞠 wypi ca這軼i, nie wolno kubka zabiera ze sto逝. Nie my郵, co by by這 gdyby mleka w domu zabrak這.

Pocieszam si, 瞠 mo瞠 gdyby nie przybycie Wojtka, ten etap i tak nast徙i豚y kiedy.
I nazwa豉bym go pewnie na w豉sne potrzeby buntem dwulatka.
Taka w ko鎍u jest kolej rzeczy.

*
Samoch鏚 niesie nas w kierunku domu. Gdzie na wysoko軼i wyjazdu z Krakowa i pocz徠ku naszej wsi najm這dszy zaczyna st瘯a przez sen.
- Dzieci, rozmawiajcie troch ciszej, wola豉bym, 瞠by Wojtu jeszcze si nie budzi teraz.
- No tak. Bo jak si obudzi i nie dasz mu mleka, to zrobi cyrk. - komentuje Grzegorz z p馧u鄉iechem. - I to b璠zie pierwszy cyrk w historii, kt鏎y przyjedzie do naszej wsi.

Grze鄂a poczucie humoru jest 篡wcem 軼i庵ni皻e z jego taty.


22:58, fajerwerka_1
Link Komentarze (14) »
wtorek, 16 lutego 2010
*






Tylko zdj璚ia. Potrzeba snu wygra豉 nad potrzeb notowania.

10:57, fajerwerka_1
Link Komentarze (12) »
poniedzia貫k, 15 lutego 2010
To co si liczy.






00:59, fajerwerka_1
Link Komentarze (30) »
poniedzia貫k, 08 lutego 2010
^

Dzieci bez problemu. Na razie.
Ale byli troch w cieplarnianych warunkach - przyjecha豉 moja mama, kt鏎a zapewnia豉 starszakom dobre samopoczucie, odk康 Wojtek wyl康owa. Ta鎍e, hulanki, swawole.
Od dzi zacznie si pospolite 篡cie, zwyczajne kursowanie na drodze pomi璠zy zapewnieniem po篡wienia, a dostarczeniem codziennej porcji przytule.

T. Hogg opowiada豉 gdzie, 瞠 w tradycyjnych spo貫czno軼iach matk w po這gu i noworodkiem opiekowa造 si starsze kobiety, odgradzaj帷 ich od zwyk貫go 篡cia, aby w azylu domu matka i dziecko mogli zregenerowa si po porodzie i po鈍i璚i ten czas tylko sobie nawzajem.

Takie dni mia豉m teraz. W skondensowanej formie. Dosta豉m od mamy.

Moje samopoczucie? Fizycznie bywa這 lepiej.
Najgorzej jest, gdy wydaje si, 瞠 ju mam si 鈍ietnie, pe軟a energii frun przez dom, za豉twiaj帷 zaleg這軼i w krz徠aniu, ju ju m闚i do siebie - uff, goj si nareszcie. I wtedy co z豉mie w p馧, kaszel, 鄉iech i pokrojone mi窷nie nie pozwalaj si z powrotem wyprostowa.
Z這嗆 na cia這. Hormony fruwaj, w軼iek貫 透y si lej.
Nie cierpi u siebie bezsilno軼i. Tej fizycznej r闚nie. Ciesz si, 瞠 to moja ostatnia cesarka.

Psychicznie jest dobrze.
Noworodek daje mn鏀two miodu na serce samym tym, 瞠 jest. Nie musi nic robi, wystarczy, 瞠 ma mi瘯k sk鏎, 鄉iesznie wzdycha i gwa速ownie otwiera buzi do piersi. I jestem ugotowana na mi瘯ko.


11:05, fajerwerka_1
Link Komentarze (17) »
sobota, 06 lutego 2010
Chustujemy




Tak jak po cichu chcia豉m.
Noworodek w chu軼ie.
M鎩 w豉sny.




21:54, fajerwerka_1
Link Komentarze (19) »
*
Mam strumienie my郵i. Mog豉bym pisa bez ko鎍a. Umys od篡 po ci捫y.

*

Trudno mi uwierzy, gdy patrz na niego, jak to mo磧iwe, 瞠 zmie軼i si w moim brzuchu. Jak mocno musia by zwini皻y? Mo瞠 dlatego przez ostatni miesi帷 macica tak cz瘰to si buntowa豉, twardniej帷 bole郾ie. 鑿iczy豉 gorliwie do wypchni璚ia tego zbyt du瞠go ju baga簑.

I pomy郵e, 瞠 w papierach stoi mu - 38 tydzie ci捫y - czyli urodzi si dwa tygodnie przed terminem. I te 4,115 kg. Czym ci tak wykarmi豉m, dziecko? - pytam go. Czekolad, kt鏎 jad豉m pod pretekstem brak闚 magnezu?
*

Jest nieprawdopodobnie podobny do Grzesia sprzed sze軼iu lat. Te same rysy, ta sama mimika. Podobny temperament. Mam niezwyk貫 magiczne uczucie, jakby m鎩 ma造 Grze do mnie wr鏂i, ten za kt鏎ym czasem t瘰kni. Wojtek jest dla mnie jak film z przesz這軼i odtwarzany specjalnie dla mnie. Taki pi瘯ny prezent dla matki - nowe dziecko, kt鏎e przynosi ze sob stare obrazy. S這dk powt鏎k z rozrywki.

13:56, fajerwerka_1
Link Komentarze (5) »
Kr鏊

Wygl康a na wielkiego prawda?
Jestem kiepskim fotografem, to wszystko. Nie potrafi豉m uchwyci jego istoty. W rzeczywisto軼i jest male鎥i i delikatny, jego g堯wka jest mniejsza, ni moja d這, jego policzki, kt鏎e wydaj si pyzate, s rozmiaru pi璚ioz這t闚ki, a jego cia趾o mie軼i si pomi璠zy moim 這kciem i d這ni.

Kto powiedzia - pomy郵, on jeszcze kilka dni temu by w twoim brzuchu, zupe軟ie taki sam, jak jest teraz.

Mo瞠 troch bardziej spuchni皻y od wody i nie wydaj帷y odg這s闚. Ale taki sam, 郵iczny i delikatny wypycha mi pi皻ami sk鏎 pod piersiami. I nic o nim nie wiedzieli鄉y, a teraz jest cz這nkiem rodziny i ma najwy窺z rang.

Kr鏊 pozwala sobie na skrajne lenistwo, wczoraj przespa ca造 dzie i ca陰 noc, budz帷 si tylko na kilka mla郾i耩 j瞛ykiem, 瞠by wype軟i kr鏊ewski brzuch.

Podczas kr鏒kich chwil czuwania niezwykle uwa積ie s逝cha odg這s闚 domu i to s逝chanie odbija si na jego twarzy ogromnym zdziwieniem. Jagoda patrzy豉. Jej ciemne oczy 鈍idrowa造 najbli窺z przestrze i wszystkim rzuca這 si na usta - och, jak ona patrzy! Wojtek s逝cha. Jak zakl皻y.
Trwa w swoistym zwolnionym tempie, powoli przesuwa g這w to w jedn, to w drug stron, sk康 dochodzi d德i瘯, oczy klatka po klatce lustruj m鎩 sweter. Istota spokoju.
O篡wia si jedynie wtedy, gdy 穎陰dek wo豉 o swoje, wprawiaj帷 w szybki ruch niecierpliwe nogi, r璚e i poszukuj帷e usta.

Dom, w kt鏎ym jest noworodek, jest jaki inny, od鈍i皻ny, specjalny. Pulsuje innym rytmem. Atmosfer chroni si przed wichrami, 瞠by zapewni spok鎩. Jakby by tu kto niezwykle wa積y. Ma造 kr鏊.

10:28, fajerwerka_1
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2