czyli to co w matce siedzi
RSS
wtorek, 29 stycznia 2008
zimuj

Dos這wnie i w przeno郾i.

Zimuj, z ut瘰knieniem drobi帷 nogami czekam na wiosenne zapachy, mniej kombinezon闚 na moich dzieciach, d逝窺zy dzionek i wi瘯sz motywacj spacerowo - w璠r闚kow. Mam fajny w霩ek, mam fajne chusty, czyli akcesoria wyprawowe zapewnione, ale ch璚i ju co drugi dzie brak. Si徙i, wieje, a kiedy wyjd, na pierwszym zakr璚ie fontanna spod k馧 samochod闚 l康uje na ca貫j d逝go軼i moich n鏬. P鏦i co wersja z wystawianiemspacerowicza na balkon najbardziej mi odpowiada.

*

Sp璠zam z dziecmi zimowisko u rodzic闚. Zasypuje nas 郾ieg, wywiewa nas wiatr, a od wewn徠rz zalewa nas katar, ale to zupe軟ie nic. Nic wobec odpoczynku i spania godzin d逝瞠j. Zazdroszcz sobie samej.

*
Z tej mi貫j okazji ograniczenia obowi您k闚,mog si im przygl康acdo woli.

A ten m鎩 syn nas szczero軼i ostatnio podchodzi.

- Babciu, czemu si teraz ze mn nie bawisz?

- Ju id, Grzesiu, musz tu jeszcze tylko co zrobic.

- Babciu. Babciu. Ty mnie chyba nie lubisz - zerka na babci, testuje 豉godnie.

- No, co ty Grzesiu opowiadasz. Jak mog豉bym ci nie lubic?

- Tak si zachowujesz, jakbys mnie nie lubi豉. - spokojnie odpowiada, czekaj帷 stoicko na reakcj. Ma造 manipulant.Babcia rzuca wszystko.

* * *

Mia gor帷zk. Niedyspozycja zwala go z n鏬, nie ma si na 瘸dne harce.

Babcia mo軼i mu legowisko, pozwala w陰czyc bajk w telewizji, podk豉da poduszk pod g這w, przykrywa kocem troskliwie.

- Ale mi babciu fajne zaj璚ie w tej chorobie wymy郵i豉.

Babci propozycja ogl康ania telewizji w celu odpoczynku przyjemnie go rozbraja. Uk豉da si wygodnie, mruczy z zadowoleniem.

- Czuj si prawie jak we w豉snym domu.

* * *

Scena wieczorna, tata i Gregory w roli g堯wnej.

- A ja my郵a豉m, 瞠 Grzesiek ju le篡 w 堯磬u! - wpadam w sam鈔odek pola bitwy - A tu ani zabawki nie posprz徠ane, ani z瑿y nie ma umyte!

Sprawiedliwo軼i czyni帷 zado軼, besztam jednego i drugiego - ojca i syna, za winy po r闚no popelnione.

- A wy sobie tu siedzicie i si bawicie jakby nigdy nic! Noc was ju zasta豉! - szamotam si po mieszkaniu, buchaj帷 ogniem s堯w po 軼ianach, zabawkach i cz窷ciach pi瘸my na pod這dze.

Truchtem uciekaj do 豉zienki, rozbawieni moim szarog瘰im wyskokiem. ZZa drzwi dobywa si konspiracyjny szept Gregorego:

- Mamusia chyba nigdy nam nie wybaczy. Dla niej to wszystko jest takie wa積e...

* * *

Szczero軼 jednak ponad wszystko.

- Grzegorz, zbieramy si.

- Nie id nigdzie.

- Ale tam b璠zie fajnie, tam b璠 dzieci, kinder bal, b璠ziesz si bawi....

- Nie lubi bawic si z dziecmi.

Sens wyj軼ia staje si w徠pliwy wobec takiego o鈍iadczenia.

W ko鎍u daje si nam闚ic. Kilka godzin p騧niej spotykamy si w ubikacji w domu znajomych, ja poprawiam w這sy, Grzegorz za豉twia sprawy na muszli.

- Wiesz mamusiu, - zagaduje machaj帷 nogami ze swojego siedziska - lekko przesadzi貫m z tym, 瞠 nie lubi dzieci. Swietnie si bawi. - wyznaje.

* * *

Smok.

Made by dziadek and Greg.


23:27, fajerwerka_1
Link Komentarze (7) »
sobota, 26 stycznia 2008
*

Jest jedna wada karmienia naturalnego. Zapalenie piersi.

W豉郾ie mia豉m nieprzyjemno軼 przej軼. Dwa dni gor帷zki, trzy dni zatoru, b鏊 jeszcze si wlecze.

Ale wiecie, cieszy mnie fakt, 瞠 nie 篡jtrzydzie軼i lat temu - musia豉bym zako鎍zyclaktacj.Babcie i ciocie za豉ma造 r璚e - "no to ju po karmieniu"- m闚i造 wieszcz帷o, bo tak sirobi這, kiedy by造 m這dymi mamami.

Szcz窷liwym trafem w obecnych czasach g堯wn metod na zapalenie piersi jest odci庵anie stoj帷ego mlekaskutecznym laktatorem - dzieckiem.

I tak z Jag鏚k przesz造鄉y t drog razem, a ja wracam do 篡wych. :)

14:13, fajerwerka_1
Link Komentarze (11) »
poniedzia貫k, 21 stycznia 2008
Jagoda i jej g堯d.

To ju drugie dziecko, kt鏎e zrobi這 sobie ze mnie osobistego smoczka.

I nie chodzi o jedzenie. Le篡 i ssie, ale cz瘰to nie ci庵nie wcale mleka. To receptory wok馧 Jagodowych ust krzycz - masuj nas! Nie mo瞠my 篡 bez dotyku! Chcemy ciep貫go, mi瘯kiego, pachn帷ego obiadem smoczka! Precz z gum!

Precz z pustk.

Szukam w sobie rozgoryczenia z faktu, 瞠 tak funkcjonujemy, ale nie znajduj. Przy pocz徠kach Jagody pr鏏owa豉m si nie da, nie pozwoli, zrobi inaczej, ni by這 z Grzesiem, kszta速owa jej "porz康ne" nawyki, bo przecie czyta豉m w m康rych poradnikach, 瞠 niedobrze, 瞠 dziecko nie popu軼i, 瞠 stan sie niewolnikiem, 瞠 przecie je瞠li od urodzenia dziecko zacznie by odk豉dane do 堯瞠czka, to 豉twiej nauczy si samodzielnie zasypia, itd.

A z Jagod nie by這 豉twiej.

Da豉m sobie wi璚 spok鎩 z kszta速owaniem jej nawyk闚 i ... odczu豉m ca陰 ton ulgi.

Nie wierz, 瞠 dwutygodniowy noworodek 鈍iadomie terroryzuje mamusi, aby go wzi窸a do swojego 堯磬a i doczepi豉 na ca造 wiecz鏎 do piersi. Ani dwutygodniowy, ani nawet trzymiesi璚zny.
Nie wierz w ch耩 postawienia na swoim i w kombinowanie - "im bardziej pop豉cz, tym szybciej matka ust徙i i we幟ie mnie na r璚e". Nie wierz.

Wierz w potrzeb. Tak siln, 瞠 a fizjologiczn.
Patrz na dziewczynk i dedukuj, 瞠 je瞠li czego si domaga, to znaczy, 瞠 ma niezaspokojony jaki brak.

A je瞠li moja Jagoda ma brak, to ja nie umiem sta jak ska豉.

* * *
A jej potrzeba bycia blisko jest pal帷a.

Bo kiedy Jagodysia chce zaspokoi g堯d dotyku, woli po stokro moj pust pier, ni pe軟 butelk. Sprawdzi豉m.
Woli m鎩 palec w ustach, ni smoczka. Tego specjalnie wyszukiwanego, o kszta販ie niewielkiego sutka. Ani tego, ani 瘸dnego z trzech innych, kupionych na pr鏏.
Zamiast le瞠 w 堯瞠czku i patrze na urocze, kolorowe zabawki, woli le瞠 ko這 mnie i przygl康ac si r帳kowi mojej poszarza貫j koszulki.
Smakuje leniwie moj pier. Z wyciszonymi rysami twarzy. Z uspokojonymi ruchami r帷zek. Jakby czas si dla niej zatrzyma, jakby istnia這 tylko tu i teraz.

* * *

I 酥i z nami.
Tak ju si sta這.
I tak zostanie jeszcze jaki czas. Nie umiem spokojnie s逝cha, jak prosi. Tym swoim j瞛ykiem cia豉.

* * *
Obudzi豉 si w豉郾ie i mlaska z 堯瞠czka, wci庵aj帷 pi窷ci a do migda趾闚.
Lec zaspokaja.




00:27, fajerwerka_1
Link Komentarze (27) »
pi徠ek, 18 stycznia 2008
kocham


Kocham w moim ch這pcu to, 瞠 jest z nim doskona造 kontakt werbalny, 瞠 pi瘯nie m闚i, 瞠 ma barwny, niejednolity, zaskakuj帷y j瞛yk. Ze ma poczucie humoru, niezwyk貫 przemy郵enia i ogromn estetyk w wyra瘸niu uczu.

Kocham w mojej dziewczynce to, 瞠 kontakt z ni jest przez dotyk, u鄉iech i oczy. Ze szuka mnie wzrokiem po pokoju. Ze kiedy pokazuj jej zabawk, patrzy na wskro niej, wbijaj帷 wzrok w moj twarz, poniewa jestem dla niej ciekawsza. I 瞠 potrzebuje do zasypiania 篡wego cia豉 w pobli簑.

Sprawia mi przyjemno嗆 obserwowanie r騜nic mi璠zy nimi.

*

- Mamusiu, kocham ci tak, jak nikt ci nie kocha.


14:00, fajerwerka_1
Link Komentarze (5) »
sobota, 12 stycznia 2008
test na braterstwo

Kiedy w naszych progach pojawiaj si go軼ie, Gregory bratuje Jagodzie bardziej, ni kiedykolwiek. Nawet je瞠li na co dzie nie bierze udzia逝 w k徙aniu kr鏊ewny (jej toaleta zlewa si z jego dobranock), przy go軼iach daje z siebie pe軟e zaanga穎wanie i demonstruje jak j namydla, jak polewa jej cia這 wod i jak masuje jej stopy. Odsuwa moje d這nie, 瞠by osobi軼ie wyp逝kac jej r帷zki.

ζskocze j w kark, zagl康a jej g喚boko w oczy i wchodz帷 w sw鎩 najwy窺zy, prawie piskliwy ton, przemawia: "Jag鏚koooo, moja 郵iczniutkoooo".

* * *

Przy wigilijnym stole ciocia Stasia zabiera mi z r彗 Jagod i z zapa貫m nawi您uje z ni rozmow w tonie "ciu ciu ciu".

- A co by by這, Grzesiu, gdybym sobie t twoj siostrzyczk zabra豉 na zawsze? - rzuca w Gregorego.

-H? - facet reaguje lekko nieprzytomnie, a mo瞠 po prostu nie wierzy w豉snym uszom. Za chwil dyskretnie daje mi znaki, 瞠bym nachyli豉 g這w.

- Mamusiu, dlaczego ta ciocia chce nam zabrac Jag鏚k? - szept pe貫n gniewu wlewa si w moje ucho. - Przecie to jest NASZA Jag鏚ka.

- Ciocia tak tylko 瘸rtuje. -zd捫y豉m powiedziec.

- No, Grzesiu - ciocia napiera nadal - co by na to powiedzia, jakbym j sobie zabra豉 do domu? Ona jest taka 郵iczna. Ja bym te bym chcia豉 miec tak dziewczynk. Co ty na to?

Grzesiowi twardniej rysy na twarzy. Patrzy z byka i odwarkuje:

- Przecie ty, ciociu nie masz w og鏊e mleka w piersiach. Co by zrobi豉, gdyby Jag鏚ka rozp豉ka豉 si z g這du?

Dzieci odbieraj takie s這wa powa積ie, nie wyczuwaj humoru.

Podobnie, jak Grze mam wysypk na ten arcy-zabawny 瘸rt, typowy dla starszych pa, ciocio-bab i s御iadek. Taki przebieg造 test na braterskie przywi您anie.

* * *

A Jagoda pierwszy raz roze鄉ia豉 si g這郾o kilka tygodni temu w豉郾ie do Grze鄂a. Rozrechota豉 si na ca貫go, kiedy skaka na 堯磬u, ukazywa si jej i znika, szybuj帷 w g鏎 jak na trampolinie. Ubawi這 j to setnie.

Grzesia ten rechocz帷y 鄉iech kr鏊ewny tak zaczarowa, 瞠 dosta ze szcz窷cia g逝pawki i 鄉iali si oboje wariacko, a ja patrzy豉m niemo i nie by豉m w stanie wyj嗆 na sekund po kamer. 畝l mi by這 widoku.

23:27, fajerwerka_1
Link Komentarze (15) »
鈔oda, 09 stycznia 2008
Zmiany.

Wprost nie wierz w豉snym oczom, kiedy przypominam sobie, 瞠 zgo豉 12 tygodni temu to dziecko by豉 skulonym, krecikowatym t逝moczkiem o zaci郾i皻ych pi窷ciach i podpuchni皻ej twarzyczce, kt鏎e raz na kilka godzin rozwiera這 szparkowate oczy, 瞠by dostrzec jedynie niewyra幡y kszta速 naszych twarzy. Pora roku jeszcze si nie zmieni豉, a ona nagle sta豉 si zaczepliw os鏏k, kt鏎a 鄉ieje si w g這s do lustra, odpowiada "grrrr" na moje zagadywania w podobnym narzeczu, zagarnia do ust wisz帷e zabawki oraz p豉cze, kiedy przewracam j z brzuszka na plecy, gdy oparta na przedramionach ma lepsz perspektyw.

Wesz豉 w ten 鄉ieszny okres, w kt鏎ym dzieci szczerz dzi御豉 do ka盥ego.

Niemowl, z niekontaktowego ma貫go robaka zupe軟ie niespodziewanie staje si otwartym cz這wiekiem, kt鏎ego g堯wnym przes豉niem jest nawi您anie kontaktu. A ja, chocia teoretycznie wiem o tempie zmian, jestem niezmiennie zaskoczona, 瞠 to si tak b造skawicznie dzieje.

*
A tutaj troch lataj帷ej Jagody.

00:40, fajerwerka_1
Link Komentarze (11) »
pi徠ek, 04 stycznia 2008
klapa
Mam wra瞠nie, 瞠 w ci庵u ostatnich dw鏂h miesi璚y ju chyba ka盥y ze znajomych by chory. Dzieci, doro郵i, wszyscy.
Otwieraj帷 moje zamglone wspomnienia z dzieci雟twa, mam nieodparte wra瞠nie, i mniej infekowali鄉y. Bywa造 sezony, kiedy nic, absolutnie nic mi nie by這. Odesz造 w niepami耩.

Klapa odporno軼i?

Bo nawet je瞠li teraz w zasadzie czuj si zdrowa, codziennie rano, po spionizowaniu korpusu, 瞠by zacz望 funkcjonowa, jestem zmuszona wydmucha nagromadzon, bli瞠j nieokre郵on ma z nosa. Potrzebuj pokaszle sobie zak豉daj帷 soczewki, a poranny syropik homeopatyczny na kaszel sta si moim nieod陰cznym przyjacielem, jak kawa i mycie z瑿闚. Cho niby na nic konkretnego nie choruj.

Podobnie Grzegorz. Niby nic mu nie jest, ale katar nie opuszcza go od po這wy wrze郾ia. Taki katar kameleon. Kiedy wydaje nam si, 瞠 ju go nie ma, on pojawia si dwa dni p騧niej w nowej, 鈍ie瞠j formie. Mutuje, przechodzi fazy, przybiera r騜ne kolory t璚zy.

Ale pocieszam si, 瞠 ka盥y dzie zbli瘸 nas do ko鎍a sezonu, jeszcze tylko stycze, luty, marzec. Prze篡jemy. Wyj軼ia nie mamy.

Zal mi tylko dzieci w豉snych.
Niniejszym 軼i窸o Jagod.

Przysz這 mi prze篡wa katusze czynienia jej inhalacji, co nie nale篡 do naj豉twiejszych czynno軼i, kiedy robi si dziecku co, co go nie uszcz窷liwia. Ka盥 kom鏎k wyobra瘸m sobie, jak ona przestaje nam ufa, dlatego p馧godzinne wdychanie leku przerywamy co kilka minut, kiedy zaczyna p豉ka. Gimnastykuj si, jakby tu j jeszcze przytuli, 瞠by podci庵n望 jej poczucie bezpiecze雟twa, moduluj g這s w ka盥ej mo磧iwej formie, tworz帷 go pogodnym i 豉godnym.

Nieprzyja幡ie j ten 鈍iat wita.

* * *
Zeby by這 optymistyczniej.

- Jestem na was wkurzony! - Grzegorz, emocjonalnie rozwarty jak ksi璕a, daje upust swojej frustracji. - Na was wszystkich!
Zaciska pi窷ci. Jego rozjuszony wzrok opiewa zgromadzonych i po czym pada na Jagod. Po chwili zastanowienia ch這pak u軼i郵a 豉godniej:
- Tylko na Jag鏚k nie jestem wkurzony. Na ni nigdy nie jestem wkurzony.

Szcz窷ciara z tej Jag鏚ki.

10:13, fajerwerka_1
Link Komentarze (15) »