czyli to co w matce siedzi
Blog > Komentarze do wpisu
Syrena

Jestem przekonana, że instruktor, który prowadzi Jagody lekcje pływania sądzi, że dostało mu się dziecko z ADHD. Jagoda, z momentem dotknięcia odnóżami powierzchni wody doznaje przemiany i ze zrównoważonej, spokojnej dziewczynki zamienia się w nadpobudliwą, rozszalałą wodną bestię o nieprzewidywalnych ruchach.

   Miała na początku problemy z dostosowaniem się do dyscypliny. Woda kojarzyła jej się wyłącznie z wariactwem, dlatego trudno jej było przestawić się na jednostajne powtórki lub leżenie na plecach dłużej niż 5 sekund. Wyglądało, jakby była na bakier z posłuszeństwem. Nauczyciel wydawał polecenie, które udawało jej się wykonywać przez zaledwie kilka sekund, po czym nie wytrzymywała i dawała nura pod wodę. Na początku mnie to bawiło, jednak dość szybko zaczęło mi być zwyczajnie wstyd, że moje dziecko tak bezczelnie nie słucha. Facet wkładał mnóstwo wysiłku, aby coś od dzieci wyegzekwować, a gdy ona zwiewała mu pod wodę, nerwowo zerkał w stronę trybun, gdzie siedzą rodzice, jakby obawiał się, co sobie o nim pomyślimy. Flądra świetnie się bawiła i miała trochę w nosie delikatne poruszanie stopami i zanurzanie ust, aby ćwiczyć wypuszczanie bąbelków. Wyjątkowo też mierził ją zakaz skakania do wody z brzegu.

Po kilku pierwszych zajęciach zadzwoniłam do właścicielki szkółki, aby o tym porozmawiać. Zapewniłam, że bardzo doceniamy wysiłki nauczyciela, ale zapisaliśmy Jagodę tylko dlatego, że jej brat w tym samym czasie trenuje ze starszą grupą. Nie wyobrażaliśmy sobie powiedzieć dziecku, że brat chodzi na basen, a ona nie, bo to szkółka dla starszych dzieci. Jest młodsza od nich wszystkich i naprawdę nie zależy nam, żeby już teraz nauczyła się pływać, wystarczy żeby mogła  po prostu być w wodzie. Niech się ten biedny nauczyciel wyluzuje.

   Ku mojemu zdumieniu kobieta odrzekła, że doskonale Jagodę kojarzy, tej dziewczynki nie da się przeoczyć. Wszyscy instruktorzy i ratownicy już ją zauważyli, pokazują sobie palcami, jak to dziecko zachowuje się w wodzie. Jagoda jest żywiołowa i faktycznie, trudno jej się dostosować do trybu lekcji, ale "może pani nie zależy, żeby się nauczyła teraz pływać, ale nam owszem, bardzo. To będzie pływaczka, musi pani się z tym pogodzić. Takiej osóbki jeszcze w tej szkółce nie mieliśmy."


Rok szkolny minął, Jagoda nauczyła się pływać strzałką pod wodą i jak się odrobinę wyciszy, to udaje jej się pokazać, jak umie pływać na plecach. Całe szczęście,w międzyczasie nauczyła się też słuchać instruktora. Z zabawy w wodzie preferuje nurkowanie.
To głównie dla niej stanął basen w naszym ogródku, każdego dnia w nim siedzi i nie przeszkadzają jej zmienne warunki pogodowe. Sąsiedzi patrzą szerokimi oczami na to dziwne dziecko, które wbiega do lodowatej wody gdy siąpi deszcz, a znajomi żartują, że powinniśmy zostawić basen do zimy, żeby przekonać się, czy Jagoda zdecyduje się kąpać w przeręblu.

Jest wielu, którzy patrzą w powątpiewaniem na to, że nie liczę jej czasu w zimnej wodzie, widzę te spojrzenia. Ale ufam jej. Mam jakieś wewnętrzne przekonanie, że ona potrafi ocenić, kiedy jest jej zimno. Jak zmarznie, wychodzi sama.

Gdy na wakacjach u dziadków poszli na basen, wpadała w wodę ze zjeżdżalni, potem odbijając się od dna, wyskakiwała na powierzchnię i wykrzykiwała "babciu, wypłynęłam!", spięty ratownik nie spuszczał jej z oka, cały czas stał w gotowości na jakąś akcję.

Właścicielka szkółki zapytała ostatnio, czy może zrobić Jagodzie podwodne zdjęcie na stronę internetową. Jagoda nurkuje bez okularków i z szeroko otwartymi oczami, co - gdy się płynie koło niej, wygląda dość niesamowicie.

*
- Jagoda coś ostatnio wspomina, że chce chodzić na balet. - rozmawiam z przyjaciółką. - Co druga koleżanka uczęszcza na balet, ale ona nie wie, jak to naprawdę wygląda. Myśli, że będzie od razu kręcić piruety.
- Nie odbierz tego źle, - odpowiada  K. - ale Jagoda zupełnie nie kojarzy mi się z baletem. Kiedy myślę o Jagodzie, to najbardziej kojarzy mi się ze skakaniem na bombę do basenu.

Śmiejemy się.
Przypominam sobie, jak trzymiesięczna Jaguś w wanience kopała nogami z radości tak, że woda spływała po ścianach. Już wtedy wyglądała tak, jakby w dużej części należała do wodnego ekostystemu.

piątek, 22 lipca 2011, fajerwerka_1

Polecane wpisy

  • Córka śpiewa.

    Córka odkryła przyjemność twórczości liryczno pieśniarskiej. Układa piosenki, które śpiewa do siebie niskim, gardłowym głosem. Melodia własnej kompozycji, temat

  • Nasza Chorwacja

    Było mi błogo. Chorwacja, w której byłam pierwszy raz, spełniła moje oczekiwania. Zobaczyłam to wszystko, o czym słyszałam, to bajkowe połączenie gór i morza, t

  • Idol.

    Wchodzimy do stołówki studenckiej. Spotykamy się tam od czasu do czasu w ciągu dnia z ojcem dzieci i razem jemy obiad. Potem on wraca do swojej pracy, my z kole

Komentarze
2011/07/22 01:32:13
Niesamowita. :)
-
2011/07/22 08:45:54
Najlepsza baletnica wśród pływaczek i najlepsza pływaczka wśród baletnic. :))
-
camparis
2011/07/22 10:25:52
Może trzeba spróbować ją zabrać na przykładową lekcję baletu? Myślę, że jeśli to naprawdę nie jest dla niej to po prostu sobie odpuści. Na razie chce, bo koleżanki tam chodzą - czyli zupełnie normalnie :)
-
2011/07/22 12:22:26
O, czyli jest nadzieja dla Idalii, która w od urodzenia wodę ubóstwia. W przeciwieństwie do jej starszej siostry, która nawet wieczorną kąpiel traktuje jak zło konieczne...

Kiedy pierwszy raz Jagoda poszła na basen?
-
Gość: agus, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/22 18:44:40
bardzo chcialabym zobaczyc to zdjecie:) marzy mi sie zeby moj synek - Grzes:) tez tak pokochal wode - ma 6 m-cy
-
asialc1
2011/07/22 19:05:13
Masz kochana niesamowitą córcię. I coś mi się wydaje, że jeszcze o Niej usłyszymy :-)
Pozdrawiam Cię serdecznia
Asia
-
2011/07/24 22:04:08
niesamowita dziewczynka!
A pokażesz nam to podwodne zdjęcie?
-
Gość: Wiewi00ra, *.dynamic.chello.pl
2011/07/25 11:20:24
Pozwoliłam sobie Ciebie nominować:
chabazie.blogspot.com/2011/07/ha-i-zaproszenie.html
:)
-
Gość: mama.zosi75, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/07/27 15:48:37
Napiszę tylko, że wzruszają mnie Twoje dzieci, Werko i to, jak o nich piszesz. Jagódka jest the best!
Ps. Jeśli w końcu zdecydujemy się na trzecie dziecko, to dzięki Tobie :)
-
Gość: olimpia**, *.play-internet.pl
2011/07/29 17:18:06
Pięknie:)Zawsze mnie cieszy, gdy dzieci same wybierają to, co najbardziej licuje z ich temperamentem i upodobaniami, a nie realizują ambicji rodziców. Marysia chodzi na balet, trochę narzeka, że nogi bolą, ale owszem-lubi to, choć jej żywioł to nie taniec, ale rysowanie, malowanie, decoupage i inne takie cuda na kiju. Jednak po roku widzę, że chętnie tańczy, zwinniej się rusza. Jeżeli będzie chciała będzie chodziła na zajęcia baletowe, jeżeli nie-nie ma tematu.
-
2011/07/29 23:57:53
OLIK - Jagoda pierwszy raz na basenie była jak miała ok. 3 miesiące, ale wcale nie chodziliśmy z nią na początku intensywnie, ani regularnie, ani na żadne zorganizowane zajęcia, jak z Grzesiem, który od 6 mca do półtora roku chodził na zajęcia basenowe dla niemowląt. Jagoda od początku dobrze się czuła w wodzie, na przykład świetnie znosi od zawsze mycie głowy i lanie prysznicem po oczach, a porównawczo Grześ całe swoje życie tego nie znosił, dopiero niedawno się nauczył, że to nie jest straszne. Myślę, że można poznać po dziecku, czy będzie dobrze się czuło w wodzie w przyszłości.
-
2011/08/02 19:53:21
Nam niestety z basenem nie po drodze. Za daleko i za drogo :( Ale już widać, że córy inaczej znoszą wodę. Kornelia do 2 roku życia odstawiała histerie na widok wody, Idalia autentycznie się śmieje, gdy napełniam wanienkę. Ale Kornelia dzisiaj pierwszy raz odważyła się wejść do morza, mimo że już rok temu ją namawialiśmy. Byliśmy strasznie dumni a ona zachwycona.