czyli to co w matce siedzi
Blog > Komentarze do wpisu
Opowieści o rodzeństwie ciąg dalszy.

Sądziłam, że przy różnicy wieku 3 i pół roku mogę sobie wybić z głowy, że będą się kiedykolwiek razem bawić. Sądziłam, że za dużo ich będzie dzielić, to przecież kompletnie inny stopień rozwoju. Może kiedyś. Młodsze dzieci w ogóle Grzesia nie interesują. Ignoruje ich na całej linii, nie znajdując w ich zabawach żadnej atrakcyjnej oferty dla siebie.

Dlatego to, co się właśnie dzieje, jest dla mnie absolutnym zaskoczeniem.

Grzegorz bawi się z Jagodą.

Grześ,
mój niesamowity Grześ,
(dla mnie od zawsze miał w sobie coś wyjątkowego)
jest w stanie zejść na jej poziom i wymyśla zabawy, w których ona ma możliwość uczestniczyć.

Takie zabawy, żeby mogli byc razem. Jest namacalnie szczęśliwy, kiedy ona odbiera jego sygnały i łapie rzutkę porozumienia. Kiedy jego akcja trafia na jej reakcję. Kiedy ona chichocze do rozpuku patrząc na jego wygłupy.

Goni ją na czworaka, a ona ucieka kwicząc radośnie.
Rzuca piłkę i razem raczkują do niej na wyścigi.
Daje jej fory.
Tupie przesadnie, udając, że nie może jej dogodnić, wiedząc, że ją to wyjątkowo bawi.
Jagodzie ze śmiechu plączą się nóżki i rączki. Szoruje bezsilnie brzuchem po podłodze, on wtula się twarzą w jej miękką skórę na pleckach.

Robi dla niej teatrzyki lalkowe, własne koncerty piosenki i festiwale tańca.
Sam to wymyśla i nieproszony sam się nią zajmuje.
Mój synek Grześ.

Mam wrażenie, że potrzebował kogoś, kogo miałby w każdej chwili dla siebie. Na stałe. Mam wrażenie, że dostał w jej osobie coś, co było mu bardzo potrzebne. Koniec samotności.



*

Naturalnie mają też swoje konflikty, głównie na tle przedmiotowym - ona wchodzi w posiadanie przedmiotu, który akurat w tym momencie jest niezbędny jemu. Ale on w mig nauczył się przy niej handlu wymiennego i wyciągając jej z ręki pożądaną rzecz, wciska jej błyskawicznie w zamian fanta, którym przy dobrej passie ona się pocieszy. Jeżeli jej taki układ nie odpowiada, wkracza wtedy strażnik teksasu w postaci matki i tałatajstwo rozdziela.

*
Raz, podczas któregoś trzęsienia ziemi, zdarzyło mu się wykrzyczeć życzenie, które przytrafia się w końcu każdemu dziecku:
- Wolałbym, żeby ona się w ogóle nie urodziła!
Kiedy tylko wypowiedział ostatnią sylabę, uświadomił sobie, że powiedział coś niezbyt pożądanego, w momencie skamieniał, zaskoczony samym sobą. Popatrzył na mnie okrągłymi z niepewności oczami, podniósł rękę do ust, jakby chciał je zasłonić zawstydzony i wymamrotał:

- To było przypadkowo... tak mi się tylko przypadkowo powiedziało.


Moje drogie, rozbrajające dziecko.


sobota, 26 lipca 2008, fajerwerka_1

Polecane wpisy

  • Córka śpiewa.

    Córka odkryła przyjemność twórczości liryczno pieśniarskiej. Układa piosenki, które śpiewa do siebie niskim, gardłowym głosem. Melodia własnej kompozycji, temat

  • Nasza Chorwacja

    Było mi błogo. Chorwacja, w której byłam pierwszy raz, spełniła moje oczekiwania. Zobaczyłam to wszystko, o czym słyszałam, to bajkowe połączenie gór i morza, t

  • Słodko gorzki.

    Wojtek ukończył półtora roku z klasycznymi objawami - źle znosi odmowę i trudno mu przyjąć, gdy coś idzie nie po jego myśli. Ten typowy osiemnasty miesiąc. Wczo

Komentarze
Gość: malgorzta, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/07/27 19:32:14
Lubię Wasze zdjęcia razem.
-
Gość: marcia, *.eranet.pl
2008/07/27 22:52:27
sposób w jaki piszesz sprawia, że to wszystko wydaje sie takie zaczarowane....

-
Gość: ccleo, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/28 21:20:15
a u mnie? 5 lat roznicy! tez sie balam, ba- bylam pewna, ze nei beda sie razem bawic, tymczasem maja jzu nawet swoje wspolne zabawy- ta moja prawie 15 mies panna i ta 6 letnia:) rodzenstwo zawsze sie gdzeis wspolnie odnajdzie:)
PS
super to zdjecie z balkonowa szybą!
-
Gość: mam kakuliny i natalki, *.warynski.net
2008/07/28 23:28:12
A mnie się wydaje, że moja starsza nie pamięta czasu jak młodszej nie było... zdarza się jej powiedzieć, że czasem jej nie lubi, jak o jedna zabawkę się tarmoszą... ale chyba nie dorosła do tego by wyobrazić sobie życia bez niej... w końcu u nas o ponad rok różnicy wieku mniej... czasem nawet pyta czy razem w brzuszku siedziały... pozdrawiam...
-
2008/07/29 13:43:49
Weroniko, przytul ode mnie swojego Mądrego Synka. Niesamowite, jaki jest dojrzały. To skarb dla Jagódki. U nas przy dużej różnicy wieku i iście "włoskich" charakterach wióry lecą. Ale jak mówię, że Kubę sprzedam na targu to Kacper zawsze protestuje. A chwile, kiedy bawią się razem (zgodnie) rekompensują wcześniejsze bitwy i potyczki.
-
Gość: agus, *.ztpnet.pl
2008/07/30 16:14:04
nie da sie tego opisac, co czuje. autentycznie wzruszylam sie do lez, zachwycaja mnie Twoje dzieci!
-
Gość: kabe, *.aster.pl
2008/08/05 23:39:21
Więź uczuciowa, która teraz się między nimi tworzy, pozostanie już na zawsze. A synek jest KOCHANY !!!!
-
Gość: , 93.81.168.*
2008/11/04 00:50:43
Bardzo ciekawy blog. Dzieki za bloga.
Femmes russes